Panna Zabookowana
  • STRONA GŁÓWNA
  • TEKSTY
    • Lifestyle
    • Książki
      • Recenzje
      • Zestawienia
      • Inne
    • Podróże
    • Kultura
  • KONTAKT

Jeśli nie śledzicie mojego fanpage'a na facebooku, prawdopodobnie jesteście zaskoczeni pojawieniem się tego posta. Nie wspominałam nigdzie o tym, że zamierzam uczestniczyć w drugiej edycji bookathonu a co za tym idzie - w przeciwieństwie do pozostałych osób - nie tworzyłam żadnego szczególnego TBR-u. Chęć uczestnictwa w książkowym maratonie narodziła się u mnie spontanicznie, pierwszego dnia całego wydarzenia (30 listopada). A że przez lwią część listopada towarzyszył mi dziwny marazm czytelniczy, tym chętniej postanowiłam wykorzystać ten nieco nieoczekiwany i zaskakujący entuzjazm by zmniejszyć stosy czekających na mnie pozycji.    

Podejrzewam, że większości z Was jest znajoma idea Bookathonu, ale na wszelki wypadek wyjaśniam, że chodzi o tygodniowy maraton wzmożonego czytania organizowany przez dwie cudowne polskie booktuberki - Ewelinę Mierzwińską z bloga i kanału Ewelina Mierzwińska oraz Anitę z kanału Book Reviews by Anita. W czasie jej trwania chodzi o to by czytać jak najwięcej i angażować się we wszelakiego rodzaju wyzwania, przede wszystkim jednak - by czerpać radość z lektury. Obecna edycja rozpoczęła się 30 listopada i trwała do wczoraj - 6 grudnia. A jak sobie poradziłam? Całkiem nieźle.

MOJE ZMAGANIA

Nieszczególnie przyjrzałam się wszystkim wyzwaniom i w gruncie rzeczy  służyły mi one tylko jako pomoc w doborze kolejnej lektury. Pierwszego dnia moim priorytetem było przede wszystkim skończenie "Wybranej" Naomi Novik, którą czytałam od początku listopada. Ostatnie 177  stron czytało mi się zdecydowanie lżej i szybciej niż resztę książki, ale  jednak nie dołączę do grona ochów i achów na temat tej pozycji. Za lekturę tramwajową obrałam tego dnia "Ogród Kamili" co przyniosło kolejne 43 strony, a przed samym snem rozpoczęłam jeszcze swoją przygodę z Rickiem Riordanem i jego "Złodziejem pioruna". Poniedziałek był całkiem imponującym dniem, ale to wtorek okazał się najbardziej owocny. Podróżując na i z uczelni przeczytałam kolejne 103 strony "Ogrodu Kamili" (widać jak długą podróż odbywam), a po południe i wieczór spędziłam znowu z Percy'm Jacksonem. Przeczytanie 204 stron "Złodzieja pioruna" wcale nie jest wyczynem - Rick Riordan ma tak fenomenalny styl pisania, że człowiek sam nie wie, kiedy kończy lekturę.

W środę skupiłam się głównie na "Ogrodzie Kamili". Przeczytałam ostatnie 221 stron, ale niestety muszę przyznać, że jest to albo a) bardzo słaba pozycja spod pióra pani Katarzyny Michalak albo b) po prostu ja wyrosłam z jej stylu pisania. Ogromnie się zawiodłam  i po skończonej lekturze szukałam czegoś co mogłoby mi to wynagrodzić i zmazać złe wrażenie  - stąd 38 stron "Pisanego szkarłatem". Czwartek był dniem "domowym", a przy tym najmniej owocnym. Czułam nad sobą widmo dwóch ważnych wystąpień i zdołałam się skoncentrować jedynie na tyle by przeczytać 111 stron "Pisanego szkarłatem".

Od piątego do siódmego dnia skupiłam się na dwóch pozycjach - "Zabić drozda" oraz "Pisane szkarłatem". Ta pierwsza służyła mi głównie jako lektura tramwajowa, mimo dosyć ciężkiego tematu i udało mi się ją skończyć (całe 394 strony) do ostatniego dnia bookathonu. Jeżeli chodzi o powieść Anne Bishop - wciąż mam przed sobą jeszcze kilka rozdziałów, ale w ciągu tych kilku dni przeczytałam kolejne 202 strony tej fantastycznej cegiełki.

Łącznie przeczytałam  zatem 1543 strony. Zdołałam w całości zapoznać się z trzema powieściami, zakończyć jedną pozycje rozpoczętą przed bookathonem i rozpocząć kolejną. Chyba jest z czego być dumnym. 

WYZWANIA

Tak jak mówiłam, nie do końca wybierałam lektury pod wyzwania, ale i tak znaczną większość udało mi się spełnić - czasami drobnymi oszustwami. Jako Książkę z czymś czerwonym na okładce mogłabym  uznać "Wybraną" - i zanim mnie wyśmiejecie przyjrzyjcie się jej czcionce. Książka z listy BBC i równocześnie lektura szkolna, której nie przeczytałaś to "Zabić drozda" Harper Lee. Wiem, że w naszym kraju pozycja ta nie znajduje się w kanonie lektur, ale jako że byłam porządnym uczniem i tak zapoznałam się z wszystkimi przewidzianymi dla mojego rocznika tytułami. Tytuł, który zdobył jakąś nagrodę literacką oraz pozycja, którą wybrał dla Ciebie ktoś inny to cudowny "Złodziej pioruna" Ricka Riordana. A książka polskiego autora to oczywiście nieszczęsny "Ogród Kamili". Biorąc pod uwagę, że przeczytałam 1543, czyli ponad wymagane 1500, możnaby więc uznać, że z moimi drobnymi oszustwami udało mi się wypełnić wszystkie rzucone przez organizatorki wyzwania.

Akcje tego typu zawsze napełniają mnie optymizmem i energią do dalszego czytania i dlatego nie wątpię, że to nie ostatni raz, kiedy wezmę udział w bookathonie- Was również gorącego do tego zachęcam. Życzę Wam cudnego zaczytanego tygodnia!

P. S. Zaszywam się w kacie i nie wychodzę z niego aż do marca. Finał OUAT całkowicie mnie zniszczył i pozostawił w rozsypce. Jak mam przeżyć w takim stanie sesje i doczekać nowych odcinków?

Jeśli śledzicie książkową blogosferę albo przynajmniej zagraniczny booktube, nazwisko Jandy Nelson z pewnością nie jest Wam obce. "Oddam Ci słońce" (czy jak kto woli - "I'll give you the sun") jest jedną z nielicznych pozycji, która zachwyciła niemal wszystkich i to na obu półkulach. Mimo że ten potencjalny fenomen czeka już na mojej półce, zanim zabrałam się za jego lekturę, zapoznałam się z debiutem autorki. "Niebo jest wszędzie", wydane już dobre parę lat temu, nie odniosło tak oszołamiającego sukcesu, ale te nieliczne głosy jakie zebrało również było raczej pozytywne. Tylko czy słusznie?

"Niebo jest wszędzie" to opowieść o siedemnastoletniej Lennie. Dziewczyna, wychowywana przez babcię i wuja - parę ekscentryków, zmaga się obecnie z żałobą po siostrze. Jej niespodziewana śmierć zburzyła już i tak niepewny świat nastolatki i teraz Lennie stara się go jakoś na nowo odbudować. Tylko, że wcale nie jest to takie proste. Lennie jest rozproszona - pojawieniem się nowego chłopaka Joego i tym jakie budzi w niej emocje; bliskością jaka pojawia się między nią a Toby'm - chłopakiem jej zmarłej siostry; i tym, ze nagle nie potrafi się już dogadać nawet ze swoją najlepszą przyjaciółką. A najgorsze w tym wszystkim jest to, ze Lennie nie jest już wcale taka pewna kim była jej siostra i kim jest ona sama.

"Niebo jest wszędzie" to taka typowa historia o dorastaniu - pierwszej miłości, odkrywaniu własnej cielesności i próbie zrozumienia samego siebie - wzbogacona jednak o motyw żałoby. I pod tym względem to piękna opowieść. Jandy Nelson pokazuje, ze nie tylko jest dobrą pisarką, ale i wrażliwym człowiekiem. Udaje jej się oddać ból i tęsknotę za bliska osobę, ale także niesamowite poczucie osamotnienia, nawet w otoczeniu rodziny i przyjaciół. Rozumiem skąd wziął się pomysł na ukazanie relacji Lennie&Toby, ale mnie to nie przekonuje - Jandy Nelson udało się oddać cielesne przyciąganie, ale nie bliskość i zrozumienie w obliczu tragedii, i niestety raziło mnie to w oczy.

Doceniam również formę w jakiej Jandy Nelson przedstawia historię Lennie. Mimo że zamieszczone niemal przed każdym kolejnym rozdziałem (lub tuż po nim) fragmenty poezji czy też szczępki dialogów, nie wnoszą aż tak wiele do samej opowieści, stanowią miły dodatkowy smaczek.Zwłaszcza, że ów dodatki nie są zwykłymi fragmentami - fotografie starają się (z lepszym lub gorszym efektem) ukazać je w takiej formie jak wskazuje na to Jandy Nelson w przypisie - na kubku po kawie, kartce wciśniętej gdzieś pod kamień itp. A biorąc to wszystko pod uwagę, sama jestem zdziwiona, że nie pokochałam debiutu Jandy Nelson tak jak niektórzy z Was - tylko widzicie, po prostu coś nie zaskoczyło. 

Przepadam za opowieściami, w których młode osoby starają się znaleźć jakoś sposób by zdefiniować samego siebie. Ale już to jak ukazała to Jandy Nelson niekoniecznie przypadło mi do gustu. Po śmierci siostry Lennie ledwo zrobiła jakiś krok by zrozumieć kim jest bez niej u boku a zaraz pojawiła się kolejna osoba - Joe. Oczywiście, nowy chłopak w sąsiedztwie, do którego dziewczyna niemal od razu poczuła coś więcej. Żałuję, że Jandy Nelson nie poprowadziła dalej wątku matki dziewczyn - bo chyba on w całej historii intrygował mnie tak naprawdę najbardziej. Jestem tez chyba jedyną osobą, która nie pokochała z miejsca wuja i babci Lennie, ale dla mnie były to po prostu postacie aż nazbyt przerysowane.

"Niebo jest wszędzie" to jedna z tych historii, która posiada ogromny potencjał by ją pokochać., ale równocześnie trzeba mieć świadomość tego, że nie w każdym przypadku może to wypalić. Opowieść o żałobie i odkrywaniu samego siebie autorstwa Jandy Nelson to ciekawa pozycja młodzieżowa, ale osobiście miałam wobec niej chyba zbyt wysokiego wymagania. Niestety. miałam okazję zapoznać się z pozycją o podobnej problematyce i na jej tle "niebo jest wszędzie" wypadło po prostu słabiej. Wciąż mam nadzieję, że "Oddam Ci słońce" mnie oczaruje, ale na tą chwilę jednak obniżam nieco swoje oczekiwania.

"Niebo jest wszędzie" Jandy Nelson; wydawnictwo Amber: Warszawa 2011 ★★★★

FACEBOOK | TWITTER | INSTAGRAM | ASK

Wraz z początkiem listopada popadłam w jakiś dziwny marazm czytelniczym, o czym wspominałam wam już nie raz i nie dwa. I chociaż nie mogę powiedzieć, że spędzało mi to sen z powiek, obawiałam się odrobinkę, że ostatniego listopada nie będę miała czym się z Wami podzielić.  Tymczasem okazało się, że nawet w trakcie owego "stanu" wystarczy znaleźć odpowiednią pozycję by przeczytać ją szybko, z wypiekami na policzkach  i na dodatek absolutnie ją pokochać.  Po lekturze "Światła, którego nie widać" i "Fioletowego hibiskusa" miałam wrażenie, że teraz niewiele już może mnie zaskoczyć  i zachwycić, a już na pewno nie w tym roku -  ale całkowicie się myliłam. 

PRZECZYTANE
  • Dar morza, Diane Chamberlain ★★★★
  • Pochłaniacz, Katarzyna Bonda ★★★½
  • Althe&Oliver, Cristina Moracho ★★★½
  • Morderstwo na polu golfowym, Agatha Christie ★★★★½
  • Posłaniec, Markus Zusak ★★★★½
  • Szare śniegi Syberii, Ruta Sepetys ★★★★★
  • Wybrana, Naomi Novik ★★★½
NAPISANE

Od pewnego czasu znacznie ograniczyłam czas spędzany na komputerze, stąd też lekki spadek aktywności na blogu i pozostałych social mediach. Wciąż staram się wypracować sposób by nie siedzieć przed ekranem monitora zbyt długo, ale nie zaniedbywać Was jeśli chodzi o posty.   Zobaczymy czy mi się to uda. Z tego powodu wraz z początkiem miesiąca nadrabialiśmy jeszcze październikowe zaległości - podsumowanie miesiąca i najciekawsze linki. Przedstawiłam Wam ostatnie w tym roku zestawienie interesujących zapowiedzi, bo wszyscy wiemy, że grudzień nie jest zbyt obfity pod tym względem i zebrałam kolejne, tym razem listopadowe linki miesiąca. Ukazały się również dwie recenzje - w tym jednej z moich nowych ulubionych tytułów - Daru morza i Fioletowego hibiskusa..

Listopad przeleciał jak z bicza strzelił i powoli zbliżamy się do zakończenia roku. Oby było warte zapamiętania - i czytelniczo i prywatnie!

FACEBOOK | TWITTER | INSTAGRAM | ASK

Jeśli śledzicie Złodziejkowy fanpage na facebooku (do czego zresztą bardzo Was zachęcam, a link jak zwykle znajdziecie na dole posta), wiecie że listopad jest dla mnie w tym roku wyjątkowo ciężkim okresem jeśli chodzi o lektury. Do połowy miesiąca nie przeczytałam ani jednego tytułu a jednej z rozpoczętych wówczas książek nie udało mi się dokończyć do tej pory. Wciąż mówię o tym z niejakim zaskoczeniem bo to chyba mój pierwszy "reading slump" w życiu. Z tego samego powodu, odrobinę zaniedbałam Was na blogu, ale mam nadzieję, że wszystko to nadrobimy w grudniu a jeśli nie - może listopadowe linki miesiąca odrobinę Wam to wynagrodzą ;)

1. Zdaję sobie sprawę z tego, że większość z Was nie jest już dzieckiem i a równocześnie wciąż nie posiada własnego potomstwa, ale myślę, że mimo wszystko i tak możecie docenić te posty. Pani Eliza po raz kolejny wybrała prawdziwe perełki pośród literatury dziecięcej (część 2 i część 3)- warto chociaż rzucić na nie okiem na żywo, w trakcie kolejnego buszowania po księgarnianych półkach. Zresztą, jak słusznie zauważyła niedawno moja znajoma - niektórzy z nas są już tak starzy, ze ponownie sami wracają do lektur typowo dziecięcych.

2. Do 6 grudnia wciąż możecie się jeszcze zapisać do wymianki mikołąjkowej na blogu Siostry w bibliotece. To świetna zabawa, zwłaszcza jeśli lubujecie się w książkowych prezentach a Wasi bliscy nieszczególnie chcą je Wam sprawiać, albo po prostu czerpiecie sporo frajdy z obdarowywania innych prezentami.

3. Od poniedziałku rusza kolejna, druga, edycja BOOKATHON-u. Nadal możecie jeszcze przyłączyć się do zabawy, albo przyjrzeć się bliżej zaplanowanym konkursom A warto! bo organizatorki przewidziały cudne nagrody. O szczegółach możecie posłuchać na kanale Book Reviews by Anita albo Ewelina Mierzwińska    

4. Jeśli lubicie wszelakiego rodzaju akcje czytelnicze, koniecznie zerknijcie również na propozycje Marthy Oakiss #SecretLastBooks i #SecretFirstBooks. Nie posiadam na swojej półce zbyt dużo ostatnich tomów serii (a szkoda, przydałoby się), ale prawdopodobnie przyłączę się w drugiej części ;)

5. Również u Marthy możecie przyglądnąć się zestawieniom książek o Supermocach - i to jak zwykle w wersji pisanej jak i wideo.

6. Osobiście nie jestem czytelniczym nocnym markiem, ale wiem, że sporo osób przepada za czytaniem do później godziny. Specjalnie dla Was post Natali z 5 sposobami jak nie zasnąć przy dobrej książce (swoją drogą, jak znalazł do wypróbowania w trakcie maratonu czytelniczego)

7. Trochę szerzej o hasztagu, który opanował naszą blogosferę - superbohaterowie wydawnictw.  

8. Co prawda zima zbliża się już wielkimi krokami, ale ona też oferuje nam długie wieczory (poza tym, jesień ma jeszcze ponoć do nas wrócić)U Kameralnej 10 pomysłów na to jak można je wykorzystać.  

9. Nawet jeśli jest się już blogerem z kilkuletnim doświadczeniem czasem trudno wymyślić sposób na zaangażowanie  w posty swoich czytelników, tymczasem Ewelina Mierzwińska podrzuca nam ich pięć

10. Myśl o stworzeniu newslettera kołacze mi w głowie już od jakiegoś czasu, ale co z tego wyjdzie - dopiero się okaże.  Jeśli natomiast również rozważacie taki pomysł, na jestrudo.pl znajdziecie przydatny poradnik jak stworzyć własny newsletter.  Krok po kroku.

11. I już na koniec post odrobinę refleksyjny dla każdego rodzica - czy potrafisz wymienić pięcioro dobrych znajomych twojego dziecka?

12. Myśleliście, ze obejdzie się bez muzyki? Oczywiście, że nie - zwłaszcza, że tym razem mam dla Was nieco odmienny utwór. Coś co od kilku dni niezmiennie chodzi mi po głowie


FACEBOOK | TWITTER | INSTAGRAM | ASK

Jeśli śledzicie Złodziejkę Książek dłuższą chwilę i zwracacie uwagę nie tylko i wyłącznie na recenzje, wiecie, że przepadam za twórczością Diane Chamberlain. Już dawno przestałam postrzegać jej powieści jako "te zbliżone do Jodi Picoult" (zwłaszcza, ze osobiście przepadam bardziej za pierwszą z owych pań) i sięgam po nie za każdym razem, gdy mam ochotę na naprawdę dobrą powieść  obyczajową. Wiedząc to wszystko nie zaskoczę Was chyba informacją, ze po najnowszą pozycję autorki sięgnęłam tuż po jej premierze i szybko dałam się ponieść  lekturze (oszukując nawet chwilowy czytelniczy marazm, który mi ostatnio towarzyszy).

Shelly była prawdziwym darem morza dla rodziny Cato. Kiedy w dzień swoich jedenastych urodzin Daria znalazła na plaży porzucone niemowlę, nikt nie spodziewał się jak ogromne będzie to miało znaczenie. Pojawienie się Shelly pozwoliło pani Cato na przezwyciężenie depresji, a Darii - pomóc w wyborze drogi życiowej - ochotniczej ratowniczki medycznej. Biologicznej matki Shelly nie udało się nigdy odnaleźć, ale nikt nie myśli o dziewczynie inaczej niż jako o członkini rodziny Cato. Po dwudziestu dwóch latach wszystko to może jednak ulec zmianie. Shelly chce się bowiem dowiedzieć  o tym co dokładnie wydarzyło się na plaży w Kill Devil Hills i kto ją tam porzucił. Tajemnicę "daru morza" ma rozwikłać  Rory Taylor - przyjaciel z dzieciństwa Darii, a obecnie znany producent telewizyjny. tylko czy grzebanie w przeszłości na pewno jest dobrym pomysłem?
"Dar morza" w wielu aspektach zbliżony jest do innych powieści Diane Chamberlain. Motywem, który przewija się przez całą historię jest nierozwiązana tajemnica z przeszłości. Diane Chamberlain dawkuje napięcie - niezwykle powoli ujawniając swoim czytelnikom poszczególne elementy układanki, podrzucając całkiem sporo fałszywych portretów potencjalnych matek i fundując kilka "wielkich" momentów, czyli inaczej mówiąc zarzucając ich niespodziewanymi zwrotami akcji. Wszystko to sprawia, że "dar morza" czyta się niezwykle szybko. Pomijając już niezwykle lekkie pióro autorki, czytelnik chce po prostu wiedzieć kim jest tajemnicza matka i nie wiedząc kiedy dociera do zakończenia.

Tajemnica porzuconego niemowlęcia nie jest jednak jedynym wątkiem jaki porusza Diane Chamberlain, tych pojawia się znacznie więcej, Co ciekawe, znaczna większość, tak jak i główny motyw, owiana jest aurą tajemnicy i wprowadza do całości niewielki chaos - owszem, możliwy do ogarnięcia, ale jednak odrobinę zbędny. Mamy więc niezrozumiałe porzucenie funkcji ratownika przez Darię po jednej z katastrof ; mamy pogrążonego w wyrzutach sumienia katolickiego księdza; mamy również Shelly znikającą na całe dnie i snującą wiele mówiące aluzje; i mamy wreszcie postać  Grace, która szturmem wbija się w życie Rory'ego i nie wydaje się przy tym posiadać  całkowicie niewinnych pobudek. A, wierzcie mi lub nie, to nie koniec zagadkowych wątków, które  tylko się mnożą wraz z rozwojem sytuacji.

Przez całą fabułę obawiałam się tego, że Diane Chamberlain sama zapętli się w gęstwinie owych niedopowiedzeń i nie udźwignie ciężaru, który na siebie nałożyła. Na szczęście nie miałam jednak racji- do finału otrzymujemy rozwiązanie wszystkich wątków. "Dar morza" traktuje jeszcze o tematach znacznie bliższych czytelnikowi. Przede wszystkim, jak można się tego było spodziewać , poruszona zostaje tematyka rodzicielstwa - tego jak czasami trudno porozumieć  nam się z bliskimi osobami a równocześnie jak wielki spokój taka rozmowa może przynieść , ale znajduje się tu również miejsce na wątek miłosny.

"Dar morza" nie jest może najlepszą pozycją w dorobku Diane Chamberlain, ale to wciąż dobra, warta uwagi powieść  obyczajowa . Autorka umiejętnie buduje napięcie - tym razem może nie tyle wzrusza co zaskakuje i zachęca do chwili refleksji. Jeśli poszukujecie ciekawej opowieści o tym jak czasami ciężko jest żyć  w kłamstwie i o tym, że pewne kwestie jest w stanie przeskoczyć  tylko prawdziwa miłość, to "Dar morza" będzie doskonałym wyborem.A jeśli po skończonej lekturze będziecie czuć  jeszcze lekki niedosyt, koniecznie sięgnijcie po inne pozycje autorki.

"Dar morza",Diane Chamberlain; wydawnictwo Prószyński i S-ka: Warszawa 2015 ★★★★

FACEBOOK | TWITTER | INSTAGRAM | ASK

Przestaję się już dziwić, że niejednokrotnie bliscy niechętnie zakupują książkoholikom nowe pozycje do ich kolekcji, obawiając się, że nie trafią w ich gust czytelniczy. Bo i jak mają się tego nie obawiać, skoro zdarzają się sytuację, w których sam mól książkowy  wydaje się być nie do końca zorientowany w tym co mogłoby mu przypaść do gustu. Całe szczęście, że istnieją jeszcze inni literaccy fanatycy, rozprzestrzenieni na całym świecie, którzy podsuną niezdecydowanym prawdziwe nieoszlifowane perełki - bo właśnie w takich kategoriach postrzegam teraz "Fioletowy hibiskus". Najpiękniejsza niespodziankę tego roku, którą zupełnie nieświadomie sprawił mi Max z WellDoneBooks swoim filmikiem rekomendującym twórczość Chimamandy Ngozi Adichie.

Piętnastoletnia Kambili dorasta w Nigerii, ale tak naprawdę nie zna trosk i problemów, z jakimi boryka się reszta społeczeństwa. Jako córka Eugene'a - Omelora (Tego, Który Dba O Społeczeństwo, powszechnie szanowanego działacza, wydawcy opozycyjnej gazety i fanatyka religijnego - nie musi na co dzień zmagać się z głodem, brakiem prądu czy niedostatkiem paliwa. Kambili, tak samo zresztą jak jej brat Jaja, kocha swojego ojca, ale miłość i szacunek w ich przypadku bierze raczej źródło ze strachu niż faktycznego uczucia. Chociaż pozornie życie dziewczyny bliskie jest ideału, w rzeczywistości nigdy nie przyniosło jej chwili całkowitego szczęścia...

Chimamanda Ngozi Adichie pisząc "Fioletowy hibiskus" była zaledwie debiutującą autorką, ale zagłębiając się w lekturę, ciężko w to uwierzyć. Bo wszystko, poczynając od doboru narratora, przez delikatnie zaburzoną chronologię, aż po umiejętnie budowane napięcie, zdaje się być starannie zaplanowanym wybiegiem, który pozostawi czytelnika w stanie osłupienia i zachwytu. Co ciekawe, Chiamanda Ngozi Adichie nie stosuje przy tym żadnych szczególnych zabiegów i nawet piękno jej języka wynika głównie z prostoty, oszczędności w środkach.

Za narratorkę opowieści, Adichie obiera Kambili - piętnastolatkę, której świat zamykał się do tej pory w czterech ścianach domu i szkoły, i która nagle zostaje wrzucona do całkiem odmiennej rzeczywistości. Światopogląd Kambili nie zmienia się w jednej chwili, za pstryknięciem palców - chociaż my jako czytelnicy bardzo szybko orientujemy się, że bajka dziewczyna ma raczej więcej wspólnego z koszmarem, bohaterce zajmuje to znacznie dłuższy okres czasu. Co nadaje całości bardziej dramatycznego wydźwięku - bo do jakiego stopnia musi być skrzywdzony człowiek , że nawet nie jest w stanie dostrzec swojego prawdziwego położenia.

Chimamanda Ngozi Adichie wielokrotnie posługuje się kontrastem dla uwydatnienia treści, które chce przedstawić. Życiu Kambili i Jaji przeciwstawiona zostaje rzeczywistość ich ciotki i kuzynostwa, przypominając tym samym czytelnikom może oczywistą, ale ważną lekcję, że szczęście ma znacznie większą wartość niż dobrobyt. Przemoc domowa stanowi centralny punkt fabuły, ale Adichie przeplata go innymi wątkami, także tymi "jaśniejszymi". Pojawia się temat dorastania, pierwszej miłości czy poświęcenia, a całość okraszona zostaje smakami i zapachami Nigerii. Chociaż przez większość powieści akcja płynie raczej powoli - bo tak jak i w prawdziwym życiu, do największych tragedii dochodzi w ciszy - Adichie udaje się wytworzyć atmosferę ciągłego niepokoju. Pewności, że mamy do czynienia jedynie z ciszą przed burzą. I tak też się dzieje.

"Fioletowy hibiskus" to opowieść, która nokautuje czytelnika natężeniem smutku i cierpienia, ale która, mimo wszystko koniec końców, niesie ze sobą cień nadziei. Chimamanda Ngozi Adichie dotyka delikatnie problemów politycznych, ale przede wszystkim przedstawia dramat rodziny. Dawno żadna powieść nie sprowokowała mnie do tylu refleksji, równocześnie pozostawiając niezdolna do ich "sklecenia" - bo przecież wszystko co ważne zostało już powiedziane. Szkoda, ze tak mało się u nas   o tej autorce mówi, ale najwyższa pora to zmienić. Sama planuję w najbliższym zasie poznać jakąś inną historie spod pióra Adichie (skłaniam się zwłaszcza ku "Amerykaanie") a Was zostawiam z misją by dać "Fioletowemu hibiskusowi" szansę.

"Fioletowy hibiskus",Chimamanda Ngozi Adichie; wydawnictwo Zysk i S-ka;Poznań 2010 ★★★★★

FACEBOOK | TWITTER | INSTAGRAM | ASK
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

Karolina Suder

Miłośniczka literatury, podróży i muzyki musicalowej.

Popularne posty

Kategorie

książki 302 Kala poleca 93 seriale 16 filmy 2 fotografia 1 podróże 1

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Popularne posty

Archiwum

  • ▼  2023 (2)
    • ▼  stycznia (2)
      • 2022 w książkach | wszystkie książki przeczytane w...
      • Rok 2023 | noworoczne postanowienia kulturalno-blo...
  • ►  2022 (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2021 (6)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (1)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2020 (15)
    • ►  października (2)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2019 (25)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (2)
    • ►  września (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2018 (72)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (5)
    • ►  września (9)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (9)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (6)
    • ►  lutego (7)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2017 (145)
    • ►  grudnia (10)
    • ►  listopada (8)
    • ►  października (10)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (8)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (23)
    • ►  marca (19)
    • ►  lutego (12)
    • ►  stycznia (16)
  • ►  2016 (195)
    • ►  grudnia (29)
    • ►  listopada (20)
    • ►  października (19)
    • ►  września (20)
    • ►  sierpnia (17)
    • ►  lipca (12)
    • ►  czerwca (17)
    • ►  maja (14)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (12)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (12)
  • ►  2015 (104)
    • ►  grudnia (12)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (7)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (14)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2014 (66)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (8)
    • ►  października (9)
    • ►  września (6)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (4)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2013 (81)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (6)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (10)
    • ►  lipca (6)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2012 (101)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (5)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (10)
    • ►  lipca (12)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (11)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2011 (113)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (14)
    • ►  września (13)
    • ►  sierpnia (19)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (13)
    • ►  maja (18)

Złodziejka książek na FB

Złodziejka Książek

Polecane blogi

  • kryminał na talerzu. blog kulinarno-kryminalny
    "Rwetes" Agnieszka Peszek - patronacka recenzja przedpremierowa - Autorka: *Agnieszka Peszek* Tytuł: *Rwetes* Cykl: *Renata Konieczna, tom 3* Data premiery: *10.08.2026* Wydawnictwo: *110 procent* Liczba stron: *388* Gatu...
  • Blog pod Małym Aniołem
    Gołoborze - Maciej Siembieda - „Grabińska zemsta nie miała początku ani końca.” „Gołoborze” szturmem podbiło serca czytelników jesienią 2025 roku. Autorem książki jest Maciej Siembi...
  • zaczytASY
    Grzegorz Dziedzic, Ostatni koniec świata [Agora] - [image: Grzegorz Dziedzic, Ostatni koniec świata [Agora]] *Grzegorz Dziedzic zdobył moje uznanie jako autor osadzonych w Chicago kryminałów retro. Jedn...
  • K-czyta | Blog książkowy
    Krótkie podsumowanie lipca - Miałam niedawno taką myśl, że w dorosłości lipiec jest trochę jak każdy inny miesiąc. O wakacjach przypominam sobie, gdy w autobusach miejskich jest zn...
  • Wielki Buk
    Premiery książkowe: SIERPIEŃ 2026 - Premiery książkowe sierpnia – wybór najciekawszych nowości. „Copycat” Mieczysław GorzkaPremiera: 12 sierpniaWydawnictwo Czarna Owca Thriller prosto od Miec...
  • Blog o książkach
    Jak naprawić odpryski na drzwiach drewnianych – domowe sposoby renowacji - Drzwi drewniane to prawdziwa wizytówka domu, świadcząca o jego elegancji i stylu. Niestety, codzienne użytkowanie może prowadzić do pojawienia się odpryskó...
  • Świat ukryty w słowach
    Podsumowanie lipca - *~Witajcie kochani!* *Zapraszam na czytelnicze podsumowanie lipca ♥* *Brianna Bourne "Zaczekam na ciebie w snach"* (352 strony) *Moja ocena...
  • unSerious
    Cykl: Wiedźmin Geralt z Rivii # 0.5: Sezon burz - [image: Cykl: Wiedźmin Geralt z Rivii # 0.5: Sezon burz] [image: Sezon burz] Czytaj dalej Cykl: Wiedźmin Geralt z Rivii # 0.5: Sezon burz at unSerious.
  • Najlepsze książki dla dzieci
    "Królik Psikus i przyjaciele. Małe historie wielkich uczuć" (Novae Res) - Uczucia są nieodłącznym elementem naszego życia. Nie możemy bez nich funkcjonować. Towarzyszą nam w każdej sytuacji. Raz nam pomagają, innym razem kompliku...
  • Micha kultury
    Fantastyka inspirowana innymi kulturami – „Yumi i Malarz Koszmarów” Brandon Sanderson i „Ostatnie promienie słońca” Guy Gavriel Kay - *Yumi i Malarz Koszmarów* Brandon Sanderson *Gatunek:* fantastyka *Rok pierwszego wydania: *2023 *Liczba stron: *432 *Wydawnictwo: *MAG Tak czy inacze...
  • Bajkochłonka
    Komiksy z Kaczorem Donaldem na drugą połowę wakacji - Wakacje 2026 na półmetku! Być może już wróciliście z urlopów, albo dopiero się na nie wybieracie. Jeśli to drugie – to dobry moment, żeby do bagażu dorzu...
  • zwierz popkulturalny
    ZPOPK Short: Czarna Kula - Jadąc na Nowe Horyzonty widziałam, że na pewno chcę zobaczyć jeden film czyli „La… Artykuł ZPOPK Short: Czarna Kula pochodzi z serwisu zwierz popkultural...
  • NIEnaczytana
    "Nocna niania" - Nelle Lamarr - *Sprawiedliwość czy zemsta? Dzieli je cienka linia. A możne to dwie strony medalu? Może wszystko sprowadza się do tego, kto jest mścicielem, a kto ofi...
  • NOWALIJKI
    TARA MENON „POD WODĄ” - Literatura obyczajowa i powieści psychologiczne po pojęcie traumy sięgają nader chętnie, jednak Tara Menon postanowiła podejść do tematu od nietypowej stro...
  • Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
    Co czytać? || Sierpień 2026 - Zapraszam Was na zapowiedzi sierpniowe! Biblioteka matematyków. Książki, które wyzwoliły potęgę liczb – Odkryj historię…
  • smakksiazki.pl
    Kultura jest językiem, który łączy. Rozmowa z Maciejem Stachurą, wiceprezydentem Katowic - Pierwsze skojarzenie z Katowicami i Śląskiem dla ludzi z innych części Polski, to już nie tylko kopalnie i huty, ale coraz częściej zieleń i…kultura. Już...
  • Co Aśka przeczytała…
    „Pola pachnące deszczem” – Magdalena Kołosowska - „Pola pachnące deszczem” to kontynuacja losów wiejskich rodzin z Duplic i Złakowa znanych czytelnikom z pierwszego tomu Sagi Łowickiej autorstwa… The pos...
  • Spadło mi z regała
    Jak zrobić bransoletkę ze sznurka regulowaną - Charakterystyka bransoletki regulowanej ze sznurka Regulowana bransoletka na sznurku działa inaczej niż biżuteria z metalowym zapięciem. Nie ma karabińcz...
  • Mozaika Literacka
    "THEO Z GOLDEN" - ALLEN LEVI - To niepodważalnie jedna z tych urzekających opowieści, które śmiało można nazwać unikalnym zjawiskiem literackim. Powieść nasycona ludzkim dobrem i emocj...
  • Zakątek czytelniczy
    Tell me with kisses - Mercedes Ron - * TELL ME WITH KISSES - MERCEDES RON* *Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Harde* Znacie twórczość Mercedes Ron? Ja znam serię "Tell me...". W ubiegły...
  • Nebule blog parentingowy
    Prezenty na Dzień Dziecka 2026 – same hity - Prezenty na Dzień Dziecka 2026 – co wybrać, by sprawić radość i trafić w gusta najmłodszych? Dzień Dziecka zbliża się wielkimi krokami, a Ty nadal zastan...
  • god save the book
    Cytaty dnia, które zmieniają spojrzenie na codzienność - Codziennie pojawia się kilkanaście nowych myśli, które mogą zatrzymać uwagę i wywołać refleksję. To zaledwie kilka zdań, a potrafią zmienić perspektywę lub...
  • To read or not to read? | Bibliofilem być
    Skup srebrnych monet – gdzie sprzedać je bezpiecznie - W dynamicznie zmieniającym się świecie inwestycji, srebrne monety stają się coraz bardziej popularnym wyborem dla kolekcjonerów i inwestorów. Jednak pytani...
  • Wybredna Maruda
    Jak wygląda mokry aktor? - Śmigus Dyngus i najlepsze filmowe sceny z wodą - [image: andrew garfield in water] Śmigus-Dyngus to chyba najlepszy moment, żeby porozmawiać o wodzie. I o przystojnych aktorach. A najlepiej – o przystojnyc...
  • Recenzje Gaby
    Reminders of him. Cząstka ciebie, którą znam - Colleen Hoover. Bardzo emocjonalna książka - *Kojarzycie ten moment, kiedy aż robi wam się wstyd za główną bohaterkę?* *Tak właśnie miałam podczas czytania Reminders of Him. Cząstka ciebie, którą...
  • Bajkonurek
    Hamilton, bunt dwulatka i Edgar Allan Poe, czyli podsumowanie 2025 - *To był ciekawy rok.* Chociaż życie prywatne upłynęło mi pod hasłem „jakie jeszcze choroby znane mi wcześniej tylko z XIX-wiecznych powieści przyniesie ...
  • Popbookownik
    Catering Dietetyczny w Warszawie – Kompleksowy Przewodnik po Zdrowym Odżywianiu w Stolicy - Warszawa, jako dynamiczna metropolia zamieszkiwana przez ponad 1,8 miliona osób, stawia przed swoimi mieszkańcami wiele wyzwań związanych z utrzymaniem zdr...
  • Czytaj PL
    Rusza 11. edycja akcji CZYTAJ PL – 18 topowych tytułów ponownie za darmo! - Już 3 listopada 2025 r. wystartuje jedenasta odsłona największej w Polsce inicjatywy promującej czytelnictwo. Po raz kolejny w ramach akcji Czytaj PL mił...
  • Z pierwszej półki
    Marcin Mortka – 20:32 - A jeśli apokalipsa nie zacznie się w Londynie, Nowym Jorku, Los Angeles ani w Szanghaju? Jeśli jej scenerią będzie mała miejscowość pod Poznaniem? A tymi...
  • Na regale u Marty Mrowiec
    Sarah Freethy, Figurki z Dachau (2025) - Figurki z Dachau to jedna z powieści, która trafi do TOP najlepszych książek tego roku. Czy ostatnio powtarzam często. Tak! Ale co zrobić, gdy trafia się...
  • Wyliczanka.eu
    "Jedyna". O biografii Karoliny Lanckorońskiej [moja nowa książka] - "Jedyna. Biografia Karoliny Lanckorońskiej" to moja trzecia pełna biografia. Po historii Anny Jantar i Ireny Kwiatkowskiej przyszedł czas na fascynującą ...
  • Na Czytniku
    „Diabły i święci” Jean-Baptiste Andrea – Wewnętrzne dziecko - Jakiś czas temu słuchałam Czuwając nad nią Jean-Baptiste Andrea. Zaskoczyła mnie ta powieść, bo myślałam, że będzie bardziej ckliwa (patrząc na opis). Ok...
  • Czytelnicze Podwórko
    Survival z Zuzą, czyli przetrwaj w każdych warunkach – recenzja - Mój starszy syn od czterech lat jest częścią skautingowej społeczności. Oprócz niewątpliwie pozytywnego wpływu na rozwój umiejętności społecznych, ciekaw...
  • Niedopisana Recenzja
    Na stronach powieści. „Niech żyje zło” – recenzja książki - *Fantasy, a szczególnie romantasy, to gatunek, który w ostatnich latach przeżywa swego rodzaju renesans. Czytelnicy na nowo zachwycają się magicznymi ...
  • Ronja.pl
    Gry bez prądu dla dwulatka i trzylatka – najciekawsze proste gry planszowe i kooperacyjne (aktualizacja 2025) - Zebrałam w jednym miejscu najciekawsze (i najładniejsze! 🙂 ) gry dla dwulatków i trzylatków. Nieco starsze dzieci też będą nimi zainteresowane. Znajdziesz...
  • Książką po grzbiecie
    Hello world! - Welcome to WordPress. This is your first post. Edit or delete it, then start writing! The post Hello world! appeared first on My Blog.
  • Kulturalna meduza
    Oblałabym egzamin na licencję na czarowanie [wywiad z Aleksandrą Okońską] - [image: aleksandra okońska wywiad] Jak wyglądała droga od pierwszego pomysłu do wydania *Licencji na czarowanie*? Do której z książkowych bohaterek jest naj...
  • read up!
    Przegląd Kobiecego Kina #21: filmy wojenne - W najnowszym odcinku Przeglądu Kobiecego Kina, czyli cyklu, w którym opowiadam o filmach kręconych przez kobiety, biorę na warsztat temat, który na pierw...
  • Technikolorowy
    Święta z Wytrzeszczem, czyli „Przesilenie zimowe” - 1 stycznia. Nic nie wskazuje na to, że w pierwszy dzień nowego roku obejrzę film, który najprawdopodobniej zdeterminuje tegoroczną topkę. A jednak. Wybra...
  • oczytany facet
    Nowe tendencje w literaturze. Pokolenie Z ma swój głos - Literatura od zawsze odzwierciedlała ducha swojej epoki, a młodzi autorzy, jako część tego procesu, przyczyniają się do ewolucji…
  • maobmaze by Magdalena Zeist
    Młodość | Linn Skaber, Lisa Aisato - Dorośli mówią, że człowiek nie potrzebuje wielu przyjaciół, wystarczy jeden. Czy ktoś ma numer do tego Jednego? [image: Młodość - Linn Skaber] MłodośćAu...
  • Jelenka
    Spowiedź carycy Katarzyny II - Caryca Katarzyna II była jedną z bardziej fascynujących władczyń w historii. Niesamowita charyzma, postępowe podejście i bezkompromisowość to tylko niekt...
  • nieperfekcyjnie.pl
    "Wytrwałość dzikich kwiatów" - Micalea Smeltzer - Ostatnio zaczytuję się w literaturze pięknej poruszającej trudne tematy, którą uwielbiam. Natomiast po ostatnich dość ciężkich tygodniach zapragnęłam zab...
  • NA REGALE
    #255 "Book lovers" by Emily Henry - Powiedzieć, że uwielbiam książki Emily Henry, to jak powiedzieć nic! Autorka serwuje nam kolejną, przecudowną, ciepłą, romantyczną historię o dwojgu l...
  • Ballady bezludne
    Czytelnicze podsumowanie 2022. Najlepsze książki minionego roku - Konkret. Zawsze się rozgaduję w tych podsumowaniach, a przecież rzecz jest prosta. Chciałam w 2022 przeczytać sto książek, nie udało się, ale nie żałuję ...
  • Filologika – wyprowadzi cię z błędu!
    Grudniowe święta – jak składać życzenia? - Jak składać życzenia w Boże Narodzenie? Co roku na Instagramie pojawiają się posty tłumaczące poprawne zapisy życzeń świąteczno-noworocznych, więc miałam...
  • Obibooki Emki
    Edison i Einstein - nowe książki o myszach Torbena Kuhlmanna od wydawnictwa Tekturka (patronat) - I znów, kiedy zaczęłam fotografować książki Torbena Kuhlmanna, miałam problem z podjęciem decyzji, które ilustracje Wam pokazać. Wszystkie są piękne i je...
  • KAWA Z LITERAMI
    O Królowej! #matematyka, Dmytro Kuźmenko - Chcesz zachęcić swoje dziecko (w wieku szkolnym) do matematyki? Przełamać jego opór?Albo wręcz przeciwnie – Twoje dziecko jest tak zajarane matmą, że chces...
  • Lustro Rzeczywistości
    Skazani na ból – Agnieszka Lingas-Łoniewska. Wznowienie - *Skazani na ból to jedna z najpiękniejszych opowieści dla młodych ludzi, która po kilku latach od premiery doczekała się zasłużonego wznowienia. To nie...
  • Lost In My Books
    5 POWODÓW, DLACZEGO NIE POWINIENEŚ UZALEŻNIAĆ SIĘ OD KSIĄŻEK - [image: 5 powodów dlaczego nie powinieneś uzależniać się od książek] *Każde uzależnienie ma swoje wady, nawet jeśli jest to dobre uzależnienie. Przedstawia...
  • HERBATKA Z KSIĄŻKĄ
    TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY - Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę A...
  • Agata czyta książki
    Żywioły Podkarpacia #1 – „Rzeka” - Anna Kusiak zadebiutowała w marcu 2021 roku powieścią „Cień Judasza” (w najbliższym czasie z pewnością skuszę się na jej audiobookową wersję), na początk...
  • pierwszyrozdzial.com
    Świąteczne morderstwo – Ada Moncrieff - Mówię Wam jak świetnie się z nią bawiłam! Zaczytywałam się z każdej stronie i z żywym zainteresowaniem śledziłam postępy prywatnego śledztwa w posiadłości ...
  • Zlodziejka Ksiazek
    2021 w książkach | wszystkie książki przeczytane w ubiegłym roku - Obiecałam sobie, że w 2021 roku powrócę do blogowania, ale poniosłam na tym polu sromotną porażkę. Motywowana przez moją najwierniejszą czytelniczkę w os...
  • Booklove
    Książka na Mikołajki - Co polecam w tym roku na Mikołajki. Subiektywnie i krótko. Zbigniew Rokita „Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku” (Wydawnictwo Czarne) To jest książka, którą po ...
  • To Read Or Not To Read - recenzje książek
    Książka bez emocji? - "Almond" Sohn Won-Pyung [RECENZJA] - Nigdy nie sądziłam, że spotkam się kiedyś w swoim życiu z książką, która w każdym calu będzie pozbawiona emocji, a jednak jednocześnie wywoła całą lawinę...
  • Blog o książkach
    Turbulencja – Dariusz Kulik - Jeśli zastanawiasz się, czy sięgnięcie po tę książkę rozwieje wszystkie Twoje obawy związane z lataniem samolotem to odpowiedź jest prosta: otóż…nie. Już...
  • 1905
    Czego nauczył mnie pierwszy rok pracy jako front-end developer - Ten wpis miał powstać ponad półtora roku temu, czyli dokładnie wtedy, kiedy rzeczywiście stuknął mi pierwszy rok pracy na stanowisku programistycznym. Sp...
  • Co Za Badziewny Czytacz
    Badziewne recenzje #168 Zabójcza przyjaźń - "Zabójcza przyjaźń" Alice Feeney, Wydawnictwo W.A.BJakiś czas temu czytałam książkę tej samej autorki pod tytułem „Czasami kłamię” i pamiętam, że zrobiła ...
  • Caroline Livre
    „Flying High” Bianca Iosivoni - Seria Bianki Iosivoni „Falling Fast” oraz „Flying high” w pewien sposób reprezentuje książki, których zwykle nie czytam. Tak już jakoś mam, że rzadko sięga...
  • Biblioteczka Suomi - blog kulturalny
    Cienie Nowego Orleanu - Maciej Lewandowski - Odkąd tylko pamiętam zawsze miałam słabość do mrocznych i dusznych opowieści, które podczas czytania wręcz metaforycznie oblepiają cię swoim brudem. Stan...
  • Welcome to room 6277 and please try to enjoy your stay...
    Uwolniona - Tara Westover - Tytuł: Uwolniona Autorka: Tara Westover Wydawnictwo, rok wydania: Czarna Owca, 2019 Liczba stron: 448 Cena: 44,90 zł *~~***~~* Oficjalna recenzja dla po...
  • Do utraty tchu. Uważniej
    "Wyścig po Złotego Żołędzia" | Katy Hudson - [image: Zdjęcie jest ilustracją do treści.] Kupiliśmy memo. Z Psim Patrolem. Już się cieszyłam na popołudnie przy wspólnym stole. Zepchnęłam w ciemny zak...
  • niekulturalnie.pl
    "Milion małych kawałków" - James Frey | Tak wstrząsająca, jak mówią? - Wstrząsająca, kontrowersyjna, zapierająca dech w piersi - tak czytelnicy określają książkę Jamesa Freya. Postanowiłam przekonać się, czy to prawda i czy r...
  • Miasto Książek
    „Kobieta ze szkła” Caroline Lea - Bywa, że do książki przyciąga coś irracjonalnie kuszącego. Dla mnie takim magnesem bywa daleka Północ, surowy krajobraz, zimne wyspy…
  • Gulinka patrzy
    Kristin Hannah – „Zimowy ogród” - Mam wrażenie, że Kristin Hannah dopiero przy okazji „Słowika” stała się popularna w Polsce. Sama byłam przekonana, że to jej pierwsza książka wydana u nas...
  • Maw reads
    E-BOOK: Nie odpisuj - Marcel Moss - O hejcie w Internecie mówi się coraz więcej. To dobrze, warto o nim mówić i z nim walczyć. Jak tylko w zapowiedziach pojawiła się książka Nie odpisuj, kie...
  • Oddychajaca ksiazkami
    #2 Ostatnio obejrzane - dlaczego warto zaczął "Przyjaciół"? - Myślę, że dla większości moich czytelników tego serialu nie trzeba przedstawiać. Uwielbiany na całym świecie pomimo upływu lat, śmieszy i doprowadza do ...
  • DZIEWCZYNA Z BIBLIOTEKI | Blog o literaturze
    Złota trzynastka 2019 roku - Do napisania o najlepszych książkach przeczytanych w 2019 roku zabieram się od początku grudnia. Było to zadanie szalenie trudne - w minionym roku trafił...
  • Sweeciak.pl
    Świąteczna uczta czytelnicza – zapowiedzi książek Bożonarodzeniowych w 2019 - Z roku na roku rynek powieści świątecznych rozrasta się. Już od października możemy zanurzać się w klimatyczne powieści i z niecierpliwością oczekiwać na...
  • Kochajmy książki!
    Przeprowadziłam się! Nowy, stary blog - Blogger uwierał mnie od dawna, ale przeprowadzki nie planowałam. Jeśli tu czasem wpadacie, to wiecie, jak ja bloguję. Okazyjnie, z rzadka, zrywami. Przez t...
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Razem kulturalnie

Copyright © Panna Zabookowana. Designed by OddThemes