Staram się nie oceniać książki po okładce - metaforycznie, ale też i dosłownie - ale w niektórych sytuacjach jest to doprawdy trudne. Jakkolwiek płytko to zabrzmi i bez względu na to w jakim stawia mnie to świetle, kiedy wydawnictwo Jaguar zapowiedziało premierę „Tysiąca odłamków Ciebie", wiedziałam, że zakupie własny egzemplarz już choćby dla samej okładki. Owszem, przed dodaniem egzemplarza do wirtualnego koszyka znałam już koncept, na którym Claudia Gray oparła swoją historię, ale twierdząc, że to właśnie on nakłonił mnie do lektury, po prostu bym skłamała. Tylko czy piękna oprawa okazała się skrywać dobrą historię?
Horrory na jesień 2026
-
HORRORY na jesień, bo nie ma bardziej horrorowej pory roku. „Krew na
języku” Johanna Van Vern Ta gotycka wampiryczna opowieść już chwilę pojawi
się u nas w...
