Są takie książki, które budzą spore zainteresowanie czytelników jeszcze przed oficjalną premierą - znajdując się w czołówce najbardziej oczekiwanych tytułów - a potem jakoś słuch po nich ginie w natłoku innych nowości wydawniczych. A „Tysiąc pięter" autorstwa Katharine McGee, przynajmniej biorąc pod uwagę zagraniczny booktube, jest jedną z nich. Mam wrażenie, że odkąd pozycja ta faktycznie trafiła na półki nie słyszałam za wiele opinii na jej temat. Nie zmienia to jednak faktu, że polska premiera nie obyła się bez rozgłosu - wydawnictwo Moondrive jak zwykle pod tym względem nie zawodzi, a i blogerzy, w tym ja sama, dorzucili swoje trzy grosze plotkarskimi postami. Tylko czy rzeczywiście warto?
Hiromi Kawakami, Dziwna pogoda w Tokio [Znak Literanova]
-
[image: Hiromi Kawakami, Dziwna pogoda w Tokio [Znak Literanova]]
*Od pewnego czasu widać boom na literaturę azjatycką. Wcześniej wydawana
sporadycznie...


