Oduczyłam się uprzedzenia względem polskich autorów. Mimo że, jeśli wierzyć statystykom, to właśnie nasi rodzimi pisarze przynoszą mi częściej zawód. przestałam się w tym dopatrywać jakiejś reguły, przestałam się w tym dopatrywać jakiejś reguły. I chociaż znalazłam już parę zaufanych nazwisk, wciąż poszukuję nowych - zwłaszcza wśród debiutantów czy po prostu autorów nieco mniej popularnych. Sięgając po "Miłość przychodzi z deszczem" byłam więc niezwykle podekscytowana i pełna, chociaż może nie do końca sprecyzowanych, oczekiwań. Oczekiwań, które Mila Rudnik zaspokoiła, choć nie w stu procentach.
Hiromi Kawakami, Dziwna pogoda w Tokio [Znak Literanova]
-
[image: Hiromi Kawakami, Dziwna pogoda w Tokio [Znak Literanova]]
*Od pewnego czasu widać boom na literaturę azjatycką. Wcześniej wydawana
sporadycznie...
