
W październiku rozpoczęłam całkiem nowe studia - po trzech latach spędzonych na zgłębianiu prawa własności intelektualnej, byłam niejako zmuszona do tego żeby nieco się przekwalifikować i tak trafiłam na Zarządzanie kulturą. Trochę za wcześnie żeby stawiać wyrok czy była to słuszna decyzja, ale też i nie moje studia są tematem dzisiejszego posta (który tematem zaskoczył nawet mnie samą). Wspomniałam o nich jedynie dlatego, że w trakcie jednego z pierwszych wykładów usłyszałam coś co nie co mnie rozbawiło. Tłumacząc zawiłości prawa autorskiego studentom, pani profesor rzuciła mimochodem, że grudzień to najlepszy moment na wydanie powieści. Ha! Toż to każdy książkoholik wie, że okres przedświąteczny jest raczej sezonem ogórkowym na rynku wydawniczym (no, z drobnym wyjątkiem na pakiety, które, jak wiemy, idealnie sprawdzają się w formie prezentu pod choinką), a prawdziwe zatrzęsienie premier odbywa się w okolicach Krakowskich Targów Książki, a więc październiku, ewentualnie listopadzie (wiecie, wówczas wydawcy mogą zachęcić ludzi przedpremierowymi egzemplarzami).
W przygotowywaniu comiesięcznych zestawień interesujących zapowiedzi książkowych jest coś z masochizmu. Kiedy człowiek przygląda się wszystkim tym cudownym tytułom, niemal automatycznie nachodzi go ochota na ich przeczytanie i powstrzymanie się przed wrzuceniem do koszyka kilku (a niekiedy nawet kilkunastu) tytułów na raz, wymaga ogromnej samokontroli. Nie poradzę jednak nic na to, że ów czynność sprawia mi samej mnóstwo frajdy. W lipcu udało mi się ograniczyć ów listę do dziesięciu tytułów. Nie wszystkie z nich budzą we mnie równie żywe emocje, ale lektury większości z pewnością bym nie odmówiła. Jak zwykle, starałam się nie ograniczać gatunkowo, ale wśród wymienionych pozycji dominują młodzieżówki i powieści na pograniczu thrillera i kryminału. Mam nadzieję, że znajdziecie coś, co Was zainteresuje.
Nie spodziewałam się, że czerwiec skrywa w zanadrzu tyle cudnych premier. Łudziłam się chyba, że po majowym urodzaju wydawnictwa dadzą nam trochę odsapnąć i zwolnią tempa (najlepiej do października), ale byłam w błędzie. Wiadomo, że nie każdy z poniższych tytułów przemawia do mnie w tym samym stopniu, ale to wciąż sporo bardzo dobrze zapowiadających się pozycji. Starałam się wybrać powieści różnorodne, żeby każdy znalazł coś dla siebie, ale nie wiem czy odniosłam na tym polu sukces. Koniecznie dajcie znać w komentarzach co zainteresowało Was najbardziej.
Na blogu zapadła absolutnie nieplanowana cisza, co spowodowane jest głównie moimi obowiązkami studenckimi (zwłaszcza pracą nad licencjatem) i sprawami związanymi z życiem prywatnym. Nie wiem czy sytuacja unormuje się w maju - posty na pewno będą się pojawiać, ale pewnie nie tak często (trzy razy w tygodniu) jak miało to miejsce do tej pory. Liczę natomiast na to, że pomimo przygotowań do obrony, w czerwcu zwolnię nieco tempa i skupię na blogu. Po głowie chodzi mi kilka projektów, ale nie chcę skupiać się na nich wówczas gdy nie mogę się im w pełni poświęcić. Trzymajcie więc kciuki żeby wszystko ułożyło się po mojej myśli! Tymczasem dzisiaj zapraszam Was na przegląd majowych zapowiedzi - mnóstwo cudnych tytułów więc liczę, że znajdziecie coś dla siebie ;)
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że mamy połowę kwietnia i większość osób zainteresowana tematem książkowych premier już dawno przejrzała zapowiedzi i wybrała te, które interesują ją najbardziej. Mój kronikarski obowiązek nie pozwala mi jednak pominąć tego comiesięcznego zwyczaju publikacji zestawienia najciekawszych zapowiedzi, zwłaszcza, że wśród nich znajduje się kilka prawdziwych perełek. Ostrzegam Was także, że poniższe zestawienie to i tak nic w porównaniu do tego co będzie się działo w maju (zwłaszcza 10!). szkoda, że Światowy Dzień Książki, jak i związane z nim promocje, przypadają na końcówkę kwietnia bo w kolejnym miesiącu zdecydowanie przydałyby mi się jakieś większe rabaty.
Zapowiadałam Wam od kilku tygodni, że marzec będzie miesiącem obfitujący w doskonale zapowiadające się tytuły. A dzisiaj zamierzam Wam to udowodnić. Starałam się by znalazł się tu jak największy przekrój gatunków żeby każdy znalazł coś dla siebie, ale bardzo prawdopodobne, że wciąż brakuje tu kilku tytułów. Do stworzenia tego zestawienia zapowiedzi podchodziłam kilkakrotnie i za każdym razem uświadamiałam sobie, że pominęłam jakąś wartą uwagi pozycje. Na szczęście nie wszystkie z nich powodują u mnie szybsze bicie serca, ale portfel i tak cichutko pochlipuje.