Panna Zabookowana
  • STRONA GŁÓWNA
  • TEKSTY
    • Lifestyle
    • Książki
      • Recenzje
      • Zestawienia
      • Inne
    • Podróże
    • Kultura
  • KONTAKT

Wspominam o tym nieustannie, za każdym razem, gdy zbieram w sobie energię by opublikować kolejny stos - tego rodzaju posty nie są mi chyba pisane. Ale się staram - podejmuje kolejne próby w miarę regularnego publikowania stosów, bo wiem, że lubicie je oglądać i chętnie dzielicie sie swoimi przemyśleniami w komentarzu. Jako że ostatni tego rodzaju post miał miejsce chyba prawie rok temu nie możliwe było bym skumulowała wszystkie pozycje, które wzbogaciły moją biblioteczkę od tego czasu, ograniczyłam się do tych pozycji, które zakupiłam tudzież otrzymałam po Targach Książki, ale przed grudniem bo wciąż łudzę się, że tym razem uda mi się dzielić z wami stosami co miesiąc.Trzymajcie kciuki by mi się udało, a tymczasem zapraszam Was serdecznie do wspólnego zachwytu nad nowymi książkami <3


Polski stos kryminalny. Na tegorocznych Targach Książki zaopatrzyłam się w "Pochłaniacza" oraz "Motylka", ale wciąż było mi mało czego efekty możecie podziwiać powyżej. "Kasację" upolowałam w miejscowej Biedronce. Wszyscy tak chwalą Remigiusza Mroza, że chciałam się przekonać na własnej skórze o co tyle szumu. Lekturę mam już za sobą i murze przyznać Wam sporo racji - Mróz zdecydowanie potrafi pisać ;) "Okularnik" przykuł moją uwagę na empikowskiej półce - o dziwo! bo nie pamiętam, kiedy ostatnio kupiłam książkę stacjonarnie. Ale oferowali tak fantastyczną promocję. 24,99 zł za takiego grubaska! "Sprawa Niny Frank" objęta była w tym samym czasie "nakasową" promocją - 19,99 zł. Jakoś udało mi się odejść bez własnego egzemplarza, ale Panna M. widziała wówczas moje spojrzenie i dzień później  nagrodziła mnie wymarzoną pozycją. Czyż nie jest najukochańszą siostrą pod słońcem?


Niewielki stos egzemplarzy recenzenckich, które w ostatnim czasie bardzo ograniczam, w całości już przeczytany i opisany. "Ścieżki północy" to genialna, choć nieco brutalna powieść o wojnie, o której wspominałam tutaj. "We dnie, w nocy" to moje odkrycie wśród polskiej literatury obyczajowej. Pisałam o niej tu i swojego zdania nie zmieniam - jest to pozycja, której zdecydowanie powinniście poświęcić swoją uwagę. A na koniec egzemplarz "Miłości, która przychodzi z deszczem" o której więcej możecie usłyszeć tutaj. Jak być może pamiętacie sama miałam dosyć mieszane uczucia względem owego debiutu, ale moje mamutkowi z kolei OGROMNIE się spodobał. 


I na koniec moje zakupowe szaleństwo na promocje 2 książka -50% taniej zorganizowanej w empiku z okazji Black Friday. Ostatnio na powrót naszła mnie ochota na czytanie literatury YA - chyba się starzeję ;) Wykupiono mi "Podaruj mi miłość" więc na świąteczne wieczory zaopatrzyłam się w "Księgę wyznań Dasha&Lily" - mam nadzieję, ze nie będę żałować. Pozostałe trzy pozycje - "Cień i kość", "Przypadki Callie i Kaydena" oraz "Pojedynek" - to efekty waszych pozytywnych opinii. I chociaż najchętniej przeczytałabym je wszystkie już teraz, w tej chwili, prawdopodobnie zachomikuję je na czas #SecretFirstBook organizowanego przez Marthę Oakiss w styczniu (kurcze, szkoda, że wówczas zaczynam już egzaminy). Ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

Jestem ciekawa, które z pozycji już czytaliście i możecie mi podzielić, albo odradzić. Koniecznie doradźcie mi coś w komentarzach i pochwalcie się swoimi ostatnimi zdobyczami ;)

FACEBOOK | TWITTER | INSTAGRAM | ASK

To była miłość od pierwszego wejrzenia - moja do tego tagu książkowego, który, wiem to na pewno, zagości tutaj jeszcze nie raz. Już kiedyś wspominałam, że kocham w książkach nie tylko historie spisane na ich kartach, ale także te, które się z nimi wiążą - co skłoniło nas do danej lektury, na jakim byliśmy wówczas etapie w życiu, gdzie przebywaliśmy w trakcie czytania. Wbrew pozorom, wszystko to wpływa na sposób w jaki zapamiętamy daną pozycję. I właśnie dlatego tak ubóstwiam owy tag - bo kładzie nacisk na ten aspekt procesu czytania. Sam tag, jak zresztą większość, narodził się na zagranicznym booktubie (a dokładniej rzecz biorąc na kanale Jen Campbell) - i ku memu ogromnemu zdziwieniu nie znalazł jeszcze miejsca w naszym zakątku literatury - a polega na wybraniu kilku książek kojarzących się z jakimś szczególnym miejscem/okresem w waszym życiu i przywołaniu owej historii. Mam nadzieję, ze pokochacie go równie mocno i przyłączycie się do zabawy.

Złotko, skarb, słoneczko, Deb Caletti 

Zabawne jest to, że niemal zupełnie nie pamiętam fabuły owej powieści, za wyjątkiem kilku, wyjętych z kontekstu scen, które nawiedzają moją pamięć nagminnie Pamiętam za to doskonale, że pochłaniałam ją podczas wakacji w Grecji - a musicie wiedzieć, że było to gdzieś na początku XXI wieku, kiedy chodziłam jeszcze do podstawówki - na plaży, przed snem i w trakcie przeszło dwudziestoczterogodzinnej podróży autokarem czyli dosłownie wszędzie. A że byłam wówczas niedoświadczonym szkrabem, nieświadomym swoich czytelniczych zdolności, wzięłam ze sobą za mało książek i przeczytałam "Złotko, skarb, słoneczko" w trakcie tej podróży dwukrotnie. Jestem pewna, że gdybym posiadała swój własny egzemplarz, a nie biblioteczny, zachowałyby sie ziarenka pisaku między stronami.

Trzy metry nad niebem, Federico Moccia

Pamiętam, że wówczas, a był to rok 2011, jedyną szansą na lekturę było skorzystanie z zasobów biblioteki. Co gorsza, nie istniała wówczas elektroniczna funkcja rezerwacji, więc po każdy egzemplarz trzeba było wybierać się "w ciemno". Jak to miało miejsce stosunkowo często w tamtych latach, byłam chora, ale Panna M. poświęciła się specjalnie dla mnie i by umilić mi choć trochę choróbsko przytachała stosiszcze ksiąg, w tym także "Trzy metry nad niebem" właśnie. A że oczywiście byłam zachwycona historią miłości bad boy'a i grzecznej uczennicy, po lekturze urzeczona obejrzałam także ekranizację. Dziwne, ale po kontynuacje w końcu nigdy nie sięgnęłam.

Mroczny sekret, Libba Bray

Bardzo długo moja biblioteczka świeciła pustkami a ja ograniczałam się jedynie do lektury egzemplarzy bibliotecznych. W pewnym momencie zakochałam się jednak w idei posiadania własnego księgozbioru. "Mroczny sekret" był pierwszym tytułem, który rozpoczął świadomy proces budowania własnej, wymarzonej biblioteczki. Oczywiście, czytanym niemal natychmiast po zakupie, bo wówczas tak się właśnie robiło. Mam bardzo nostalgiczne podejście do tego egzemplarza i chociaż wątpię by na chwilę obecną seria spodobała mi się w takim samym stopniu co wtedy, jakoś nie wyobrażam sobie bym mogła się go pozbyć.

Pandemonium, Lauren Oliver

Pierwsze tak bolesne zetknięcie z rzeczywistością. Długo zwlekałam z lekturą "Delirium", ale kiedy się już do tego zabrałam zostałam absolutnie zaczarowana. I potrzebowałam kolejnego tomu już, teraz, natychmiast. Tylko, że nigdzie go nie było - ani na stronie empiku, ani matrasa, ani nawet wydawnictwa (a wówczas postrzegałam to jako jedyne możliwe opcje). Pamiętam też jak chodziłam po pamiętnym empiku na rynku, tuż przed jego zamknięciem, gdzie wszędzie wisiały plakaty z "ostateczną wyprzedażą". I jak rzuciłam się w kierunku jednego, jedynego egzemplarza. "Pandemonium". Nigdy wcześniej i nigdy później nie skończyłam serii tak szybko i przy takim natężeniu emocji.

Błękit szafiru, Kerstin Gier

Kupiłam swój egzemplarz na Targach Książki w Krakowie w 2011 roku i odłożyłam na półkę uznając, że to jeszcze nie jego czas i miejsce. Przeleżał tam kilka dobrych tygodni, jak większość tytułów, a potem jakoś tak zaczęłam się mu przyglądać. I znalazłam - krótki fragment recenzji pierwszego tomu serii, opatrzony adresem mojego bloga. Nie wiem co ucieszyło mnie bardziej - zobaczenie własnych słów wydrukowanych w książce czy właśnie ten element niespodzianki. To kolejna książka, do której posiadam ogromny sentyment, niekoniecznie ze względu na treść. 

FACEBOOK | TWITTER | INSTAGRAM | ASK

Zdaję sobie sprawę z tego, że powoli wchodzę już w wiek, w którym czytanie powieści młodzieżowych wiąże się ze sporym ryzykiem. Owszem, nie wierzę w to, że po przekroczeniu magicznej bariery "nastu" lat, nie powinno się już czytać powieści z gatunku Young Adult. Ale trzeba się też liczyć z faktem, że autor pisał dany tytuł z myślą o nieco młodszym odbiorcy, którego spojrzenie na świat, bądźmy ze sobą szczerzy, bywa czasami naiwne i skupione na jednym temacie. Miałam to gdzieś w zakamarkach podświadomości sięgając po tytuł "Althea&Oliver", równocześnie jednak wiedziałam, że to dokładnie to czego w danej chwili potrzebowałam - by chociaż przez moment przełamać marazm czytelniczy, który mi towarzyszył. 

"Althea&Oliver" skupia się wokół historii dwójki przyjaciół. Mimo dzielących ich różnic, Althea i Oliver są niemal nierozłączni. Mieszkają w bliskim sąsiedztwie, mają wspólnych znajomych i spędzają ze sobą niemal każdą wolną chwilę. Coś jednak się zmienia. Althea zaczyna odczuwać względem swojego przyjaciela całkowicie nie-braterskie uczucie i jest całkowicie zagubiona w nowej sytuacji, zwłaszcza, że to nie jedyna zmienna,. Oliver wydaje się cierpieć na dziwną, nieznaną chorobę - bez jakiegokolwiek ostrzeżenia, zasypia na długie dni czy nawet tygodnie a gdy budzi się na chwile w trakcie takiego "ataku" - zupełnie nie jest sobą. Podczas jednej z takich sytuacji między Altheą a Oliverem dochodzi do czegoś więcej i odtąd wszystko układa się jakby gorzej. Althea zmuszona jest na nowo zrozumieć kim jest - bez Olivera u boku.

"Althea&Oliver" nie spotyka się za granicą ze zbyt optymistycznym odbiorem i, będąc z wami zupełnie szczerą, muszę dodać, że dostrzegam w czym tkwi problem. Cristina Moracho podjęła dosyć ryzykowny krok i nie dziwi mnie to, że nie pozostał on bez komentarza. Sytuacja, która zachodzi między Altheą a Oliverem na początku książki (SPOILER scena w której Althea i Oliver uprawiają seks, w trakcie jednego z "ataków" chłopaka" SPOILER) jest tak moralnie niepoprawna, że może rzutować na odbiór całej powieści. Zwłaszcza, ze to nie jedyne co może razić czytelnika, bo pozostaje jeszcze kwestia tego, że zarówno Althea jak i Oliver należą do bohaterów, którzy budzą raczej niechęć i złość niż sympatię czytelnika. Tylko ze jak zawsze jest jeszcze jakieś "ale".

Cristina Moracho nie stworzyła bowiem powieści złej, a ja, pomijając nieszczęsną scenę z udziałem naszej dwójki bohaterów, czerpałam z lektury naprawdę dużą przyjemność. Warto docenić choćby wątek choroby Olivera - a więc zespołu Kleinego&Levina. Po sukcesie jaki odniósł swoją powieścią - "Gwiazd naszych wina" - John Green, wielu autorów podążyło jego śladem, decydując się na przedstawienie historii "chorych nastolatków". Tyle, że Cristina Moracho postawiła maleńki krok naprzód. "Althea&Oliver" nie tylko przedstawia historię nastolatka w obliczu choroby, ale tez zaznajamia czytelnika z samą chorobą (słusznie porównywaną z opowieścią o "Śpiącej królewnie") o której prawdopodobnie nigdy wcześniej nie słyszał. Zwłaszcza, ze udało jej się oddać jak bardzo jest ona przerażająca - może nie pozbawia życia w dosłownym znaczeniu tego słowa jak choćby białaczka, ale czyni to w bardziej podstępny sposób.

Tym czym Cristina Moracho przykuła jednak moją uwagę był wątek Althei. I możecie mi wierzyć, zaskakuje mnie to nawet teraz, po skończonej lekturze, bo w końcu dziewczyna strasznie działała mi na nerwy. Autorce udało się jednak oddać podróż jaką musiała przebyt bohaterka - podróż, która pozwoli jej zrozumieć, że nie tylko jest w stanie funkcjonować bez Olivera u boku, ale też że radzi sobie w tym naprawdę dobrze. Chociaż wiele jest w Althei cech zbyt przerysowanych (stanowiących hiperbolę buntowniczej samotniczki), akurat ta jedna - identyfikowanie swojej osoby przez pryzmat przyjaciela - zdecydowanie przybliża ją do zwykłej, może odrobinę zagubionej nastolatki, która dopiero próbuje zrozumieć samą siebie.

"Althe&Oliver" nie jest powieścią młodzieżową -ideałem. Trochę zabrakło mi tego, żeby gdzieś między wierszami powiedzieć, że to co zrobiła Althe BYŁO złe, zamiast zamiatać problem pod dywan. Pomijając jednak ten aspekt i postrzegając owa historię jako całość - Cristina Moracho spisała się całkiem nieźle. "Althea&Oliver" nie była dokładnie tym czego się spodziewałam - lekką, miłosną opowieścią - ale chyba też dlatego spodobała mi się bardziej. Jeśli chcielibyście przeczytać historię o poszukiwaniu samego siebie w okresie buntu, zwłaszcza taką, którą czyta się lekko i szybko, to "Althea&Oliver" warta jest chwili uwagi.



"Althea&Oliver", Cristina Moracho ; wydawnictwo Feeria Young; Łódź 2015 ★★★½

FACEBOOK | TWITTER | INSTAGRAM | ASK

Gdybym mierzyła wszystkich swoja miarą, każdy z moich bliskich otrzymałby pod choinkę książkę, a najlepiej parę - ślicznie zapakowaną, wciąż pachnącą drukiem i prawdopodobnie dosyć opasłą co by za szybko nie skończyć jej czytać. W rzeczywistości jednak rzadko sprezentuje komuś pod choinkę   jakąś pozycję i nawet nie chodzi o to, że nikt z nich nie czyta - jak być może już kojarzycie, mój mamutek jest ogromnym literackim łasuchem a i Panna M. rozsmakowała się od jakiegoś czasu w słowie pisanym i w konsekwencji jedynie tatulek opiera się czytelniczemu  szaleństwu. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że istnieje wiele innych rzeczy, które mogą ich uradować, a jakakolwiek książka,  nawet jeśli przez nich przeczytana, wylądowałaby koniec końców na mojej półce.

Byc może jednak sytuacja  w waszych domach wygląda trochę inaczej i teraz, wraz z początkiem grudnia, rozpoczynacie rozpaczliwe poszukiwanie książkowych pyszności, dźwigając na barkach dodatkowy ciężar - bo niektórym wydaje się, że już ktoś jest molem książkowym, odnalezienie idealnego tytułu jest dla niego proste niczym upieczenie babeczek z gotowej receptury Dr Oetkera. I chociaż nie twierdzę, że sama jestem w tej dziedzinie nieomylna, postanowiłam się podzielić z Wami tytułami w kilku moich ulubionych gatunkach. Żeby było przejrzyściej zdecydowałam sie na kolaże, a linki do ewentualnych recenzji znajdziecie obok. Byc może coś przykuje Waszą uwagę na tyle by pomóc Wam podjąć jakąś decyzję ;)

Young Adult & New Adult


1. Powiedz wilkom, ze jestem w domu, Carol Rifka Brunt <RECENZJA>; 2. Wybacz mi, Leonardzie, Matthew Quick; 3. Delirium, Lauren Oliver <RECENZJA>; 4. Szklany tron, Sarah J. Maas; 5. Fangirl, Rainbow Rowell; 6. Maybe Someday, Colleen Hoover <RECENZJA>; 7. Dziesięć płytkich oddechów, K. A. Tucker; 8.  Kochając pana Danielsa, Brittainy C. Cherry


Powieść obyczajowa


1. Fioletowy hibiskus, Chimamanda Ngozi Adichie <RECENZJA>; 2. Między książkami, Gabrielle Zevin; 3. Posłaniec, Markus Zusak; 4. Tajemnica Noelle, Diane Chamberlain <RECENZJA>; 5. Love, Rosie, Cecelia Ahern; 6. Razem będzie lepiej, Jojo Moyes; 7. Lawendowy pokój, Nina George; 8. We dnie, w nocy, Agata Kołakowska <RECENZJA>

Fikcja historyczna


1. Szare śniegi Syberii, Ruta Sepetys; 2. Światło, którego nie widać,Anthony Doerr <RECENZJA>; 3. Jeździec miedziany, Paullina Simons <RECENZJA>; 4. Złodziejka książek, Markus Zusak; 5. Ty jesteś moje imię, Katarzyna Zyskowska Ignaciak <RECENZJA>; 6. Miniaturzystka, Jessie Burton <RECENZJA>; 7. Dom w Riverton, Kate Morton; 8. Tysiąc wspaniałych słońc, Khaled Hosseini

Kryminał & Thriller


1. Ostre przedmioty, Gillian Flynn <RECENZJA> ; 2. Dziewczyna z pociągu, Paula Hawkins; 3. Dopóki Cię nie zdobędę, Samantha Hayes <RECENZJA>; 4. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet, Stieg Larsson; 5. Chirurg, Tess Gerritsen; 6. A.B.C., Agatha Christie; 7. Księżniczka z lodu, Camilla Lackberg; 8. Kasacja, Remigiusz Mróz

Jestem ciekawa jak sytuacja wygląda u Was - kupujecie bliskim książki pod choinkę? A jeśli tak - czy są to tytuły sprawdzone czy raczej zasugerowane przez kogoś innego? 

FACEBOOK | TWITTER | INSTAGRAM | ASK

Jeśli nie śledzicie mojego fanpage'a na facebooku, prawdopodobnie jesteście zaskoczeni pojawieniem się tego posta. Nie wspominałam nigdzie o tym, że zamierzam uczestniczyć w drugiej edycji bookathonu a co za tym idzie - w przeciwieństwie do pozostałych osób - nie tworzyłam żadnego szczególnego TBR-u. Chęć uczestnictwa w książkowym maratonie narodziła się u mnie spontanicznie, pierwszego dnia całego wydarzenia (30 listopada). A że przez lwią część listopada towarzyszył mi dziwny marazm czytelniczy, tym chętniej postanowiłam wykorzystać ten nieco nieoczekiwany i zaskakujący entuzjazm by zmniejszyć stosy czekających na mnie pozycji.    

Podejrzewam, że większości z Was jest znajoma idea Bookathonu, ale na wszelki wypadek wyjaśniam, że chodzi o tygodniowy maraton wzmożonego czytania organizowany przez dwie cudowne polskie booktuberki - Ewelinę Mierzwińską z bloga i kanału Ewelina Mierzwińska oraz Anitę z kanału Book Reviews by Anita. W czasie jej trwania chodzi o to by czytać jak najwięcej i angażować się we wszelakiego rodzaju wyzwania, przede wszystkim jednak - by czerpać radość z lektury. Obecna edycja rozpoczęła się 30 listopada i trwała do wczoraj - 6 grudnia. A jak sobie poradziłam? Całkiem nieźle.

MOJE ZMAGANIA

Nieszczególnie przyjrzałam się wszystkim wyzwaniom i w gruncie rzeczy  służyły mi one tylko jako pomoc w doborze kolejnej lektury. Pierwszego dnia moim priorytetem było przede wszystkim skończenie "Wybranej" Naomi Novik, którą czytałam od początku listopada. Ostatnie 177  stron czytało mi się zdecydowanie lżej i szybciej niż resztę książki, ale  jednak nie dołączę do grona ochów i achów na temat tej pozycji. Za lekturę tramwajową obrałam tego dnia "Ogród Kamili" co przyniosło kolejne 43 strony, a przed samym snem rozpoczęłam jeszcze swoją przygodę z Rickiem Riordanem i jego "Złodziejem pioruna". Poniedziałek był całkiem imponującym dniem, ale to wtorek okazał się najbardziej owocny. Podróżując na i z uczelni przeczytałam kolejne 103 strony "Ogrodu Kamili" (widać jak długą podróż odbywam), a po południe i wieczór spędziłam znowu z Percy'm Jacksonem. Przeczytanie 204 stron "Złodzieja pioruna" wcale nie jest wyczynem - Rick Riordan ma tak fenomenalny styl pisania, że człowiek sam nie wie, kiedy kończy lekturę.

W środę skupiłam się głównie na "Ogrodzie Kamili". Przeczytałam ostatnie 221 stron, ale niestety muszę przyznać, że jest to albo a) bardzo słaba pozycja spod pióra pani Katarzyny Michalak albo b) po prostu ja wyrosłam z jej stylu pisania. Ogromnie się zawiodłam  i po skończonej lekturze szukałam czegoś co mogłoby mi to wynagrodzić i zmazać złe wrażenie  - stąd 38 stron "Pisanego szkarłatem". Czwartek był dniem "domowym", a przy tym najmniej owocnym. Czułam nad sobą widmo dwóch ważnych wystąpień i zdołałam się skoncentrować jedynie na tyle by przeczytać 111 stron "Pisanego szkarłatem".

Od piątego do siódmego dnia skupiłam się na dwóch pozycjach - "Zabić drozda" oraz "Pisane szkarłatem". Ta pierwsza służyła mi głównie jako lektura tramwajowa, mimo dosyć ciężkiego tematu i udało mi się ją skończyć (całe 394 strony) do ostatniego dnia bookathonu. Jeżeli chodzi o powieść Anne Bishop - wciąż mam przed sobą jeszcze kilka rozdziałów, ale w ciągu tych kilku dni przeczytałam kolejne 202 strony tej fantastycznej cegiełki.

Łącznie przeczytałam  zatem 1543 strony. Zdołałam w całości zapoznać się z trzema powieściami, zakończyć jedną pozycje rozpoczętą przed bookathonem i rozpocząć kolejną. Chyba jest z czego być dumnym. 

WYZWANIA

Tak jak mówiłam, nie do końca wybierałam lektury pod wyzwania, ale i tak znaczną większość udało mi się spełnić - czasami drobnymi oszustwami. Jako Książkę z czymś czerwonym na okładce mogłabym  uznać "Wybraną" - i zanim mnie wyśmiejecie przyjrzyjcie się jej czcionce. Książka z listy BBC i równocześnie lektura szkolna, której nie przeczytałaś to "Zabić drozda" Harper Lee. Wiem, że w naszym kraju pozycja ta nie znajduje się w kanonie lektur, ale jako że byłam porządnym uczniem i tak zapoznałam się z wszystkimi przewidzianymi dla mojego rocznika tytułami. Tytuł, który zdobył jakąś nagrodę literacką oraz pozycja, którą wybrał dla Ciebie ktoś inny to cudowny "Złodziej pioruna" Ricka Riordana. A książka polskiego autora to oczywiście nieszczęsny "Ogród Kamili". Biorąc pod uwagę, że przeczytałam 1543, czyli ponad wymagane 1500, możnaby więc uznać, że z moimi drobnymi oszustwami udało mi się wypełnić wszystkie rzucone przez organizatorki wyzwania.

Akcje tego typu zawsze napełniają mnie optymizmem i energią do dalszego czytania i dlatego nie wątpię, że to nie ostatni raz, kiedy wezmę udział w bookathonie- Was również gorącego do tego zachęcam. Życzę Wam cudnego zaczytanego tygodnia!

P. S. Zaszywam się w kacie i nie wychodzę z niego aż do marca. Finał OUAT całkowicie mnie zniszczył i pozostawił w rozsypce. Jak mam przeżyć w takim stanie sesje i doczekać nowych odcinków?

Jeśli śledzicie książkową blogosferę albo przynajmniej zagraniczny booktube, nazwisko Jandy Nelson z pewnością nie jest Wam obce. "Oddam Ci słońce" (czy jak kto woli - "I'll give you the sun") jest jedną z nielicznych pozycji, która zachwyciła niemal wszystkich i to na obu półkulach. Mimo że ten potencjalny fenomen czeka już na mojej półce, zanim zabrałam się za jego lekturę, zapoznałam się z debiutem autorki. "Niebo jest wszędzie", wydane już dobre parę lat temu, nie odniosło tak oszołamiającego sukcesu, ale te nieliczne głosy jakie zebrało również było raczej pozytywne. Tylko czy słusznie?

"Niebo jest wszędzie" to opowieść o siedemnastoletniej Lennie. Dziewczyna, wychowywana przez babcię i wuja - parę ekscentryków, zmaga się obecnie z żałobą po siostrze. Jej niespodziewana śmierć zburzyła już i tak niepewny świat nastolatki i teraz Lennie stara się go jakoś na nowo odbudować. Tylko, że wcale nie jest to takie proste. Lennie jest rozproszona - pojawieniem się nowego chłopaka Joego i tym jakie budzi w niej emocje; bliskością jaka pojawia się między nią a Toby'm - chłopakiem jej zmarłej siostry; i tym, ze nagle nie potrafi się już dogadać nawet ze swoją najlepszą przyjaciółką. A najgorsze w tym wszystkim jest to, ze Lennie nie jest już wcale taka pewna kim była jej siostra i kim jest ona sama.

"Niebo jest wszędzie" to taka typowa historia o dorastaniu - pierwszej miłości, odkrywaniu własnej cielesności i próbie zrozumienia samego siebie - wzbogacona jednak o motyw żałoby. I pod tym względem to piękna opowieść. Jandy Nelson pokazuje, ze nie tylko jest dobrą pisarką, ale i wrażliwym człowiekiem. Udaje jej się oddać ból i tęsknotę za bliska osobę, ale także niesamowite poczucie osamotnienia, nawet w otoczeniu rodziny i przyjaciół. Rozumiem skąd wziął się pomysł na ukazanie relacji Lennie&Toby, ale mnie to nie przekonuje - Jandy Nelson udało się oddać cielesne przyciąganie, ale nie bliskość i zrozumienie w obliczu tragedii, i niestety raziło mnie to w oczy.

Doceniam również formę w jakiej Jandy Nelson przedstawia historię Lennie. Mimo że zamieszczone niemal przed każdym kolejnym rozdziałem (lub tuż po nim) fragmenty poezji czy też szczępki dialogów, nie wnoszą aż tak wiele do samej opowieści, stanowią miły dodatkowy smaczek.Zwłaszcza, że ów dodatki nie są zwykłymi fragmentami - fotografie starają się (z lepszym lub gorszym efektem) ukazać je w takiej formie jak wskazuje na to Jandy Nelson w przypisie - na kubku po kawie, kartce wciśniętej gdzieś pod kamień itp. A biorąc to wszystko pod uwagę, sama jestem zdziwiona, że nie pokochałam debiutu Jandy Nelson tak jak niektórzy z Was - tylko widzicie, po prostu coś nie zaskoczyło. 

Przepadam za opowieściami, w których młode osoby starają się znaleźć jakoś sposób by zdefiniować samego siebie. Ale już to jak ukazała to Jandy Nelson niekoniecznie przypadło mi do gustu. Po śmierci siostry Lennie ledwo zrobiła jakiś krok by zrozumieć kim jest bez niej u boku a zaraz pojawiła się kolejna osoba - Joe. Oczywiście, nowy chłopak w sąsiedztwie, do którego dziewczyna niemal od razu poczuła coś więcej. Żałuję, że Jandy Nelson nie poprowadziła dalej wątku matki dziewczyn - bo chyba on w całej historii intrygował mnie tak naprawdę najbardziej. Jestem tez chyba jedyną osobą, która nie pokochała z miejsca wuja i babci Lennie, ale dla mnie były to po prostu postacie aż nazbyt przerysowane.

"Niebo jest wszędzie" to jedna z tych historii, która posiada ogromny potencjał by ją pokochać., ale równocześnie trzeba mieć świadomość tego, że nie w każdym przypadku może to wypalić. Opowieść o żałobie i odkrywaniu samego siebie autorstwa Jandy Nelson to ciekawa pozycja młodzieżowa, ale osobiście miałam wobec niej chyba zbyt wysokiego wymagania. Niestety. miałam okazję zapoznać się z pozycją o podobnej problematyce i na jej tle "niebo jest wszędzie" wypadło po prostu słabiej. Wciąż mam nadzieję, że "Oddam Ci słońce" mnie oczaruje, ale na tą chwilę jednak obniżam nieco swoje oczekiwania.

"Niebo jest wszędzie" Jandy Nelson; wydawnictwo Amber: Warszawa 2011 ★★★★

FACEBOOK | TWITTER | INSTAGRAM | ASK
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

Karolina Suder

Miłośniczka literatury, podróży i muzyki musicalowej.

Popularne posty

  • Przewodnik po New Adult
  • 100 książek, które chciałabym przeczytać
  • Projekt "Rosie", Graeme Simsion
  • Konkurs - "Dotyk Gwen Frost"
  • Stos grudniowy/świąteczny
  • Podsumowanie września 2012
  • Smutna historia braci Grossbart - Jesse Bullington
  • Złodziejka książek otwiera się na zmiany
  • Zapowiedzi sierpniowe
  • Przegląd filmowy

Kategorie

książki 302 Kala poleca 93 seriale 16 filmy 2 fotografia 1 podróże 1

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Popularne posty

  • Przewodnik po New Adult
    Pomysł na ten post, jak wiele poprzednich pomysłów, zrodził się w mojej głowie przez przypadek i pierwotnie miał przybrać całkowicie odm...
  • 100 książek, które chciałabym przeczytać
    Można powiedzieć, że jedną nogą znajduje się już na wakacjach. Bo wyjątkowo ciężkiej sesji (wkuwanie na pamięć kilku ustaw na raz zdecy...
  • Projekt "Rosie", Graeme Simsion
    Nie da się ukryć, że zagraniczny booktube promuje najczęściej literaturę Young Adult. Oczywiście, jak od każdej reguły tak i od tej poja...
  • Konkurs - "Dotyk Gwen Frost"
    Moi  Drodzy! ostatnio mam szczęście do tego, iż wydawcy wysyłają do mnie po dwa egzemplarze książek. Ostatnio takowa sytuacja miała miejsce...
  • Stos grudniowy/świąteczny
    Jeżeli Wasze święta i, nie ma co dłużej tego ukrywać, prezenty były równie udane jak moje to naprawdę możecie się nazywać szczęściarzam...

Archiwum

  • ▼  2023 (2)
    • ▼  stycznia (2)
      • 2022 w książkach | wszystkie książki przeczytane w...
      • Rok 2023 | noworoczne postanowienia kulturalno-blo...
  • ►  2022 (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2021 (6)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (1)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2020 (15)
    • ►  października (2)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2019 (25)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (2)
    • ►  września (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2018 (72)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (5)
    • ►  września (9)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (9)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (6)
    • ►  lutego (7)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2017 (145)
    • ►  grudnia (10)
    • ►  listopada (8)
    • ►  października (10)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (8)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (23)
    • ►  marca (19)
    • ►  lutego (12)
    • ►  stycznia (16)
  • ►  2016 (195)
    • ►  grudnia (29)
    • ►  listopada (20)
    • ►  października (19)
    • ►  września (20)
    • ►  sierpnia (17)
    • ►  lipca (12)
    • ►  czerwca (17)
    • ►  maja (14)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (12)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (12)
  • ►  2015 (104)
    • ►  grudnia (12)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (7)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (14)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2014 (66)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (8)
    • ►  października (9)
    • ►  września (6)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (4)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2013 (81)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (6)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (10)
    • ►  lipca (6)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2012 (101)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (5)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (10)
    • ►  lipca (12)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (11)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2011 (113)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (14)
    • ►  września (13)
    • ►  sierpnia (19)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (13)
    • ►  maja (18)

Złodziejka książek na FB

Złodziejka Książek

Polecane blogi

  • kryminał na talerzu. blog kulinarno-kryminalny
    "Rwetes" Agnieszka Peszek - patronacka recenzja przedpremierowa - Autorka: *Agnieszka Peszek* Tytuł: *Rwetes* Cykl: *Renata Konieczna, tom 3* Data premiery: *10.08.2026* Wydawnictwo: *110 procent* Liczba stron: *388* Gatu...
  • Blog pod Małym Aniołem
    Gołoborze - Maciej Siembieda - „Grabińska zemsta nie miała początku ani końca.” „Gołoborze” szturmem podbiło serca czytelników jesienią 2025 roku. Autorem książki jest Maciej Siembi...
  • zaczytASY
    Grzegorz Dziedzic, Ostatni koniec świata [Agora] - [image: Grzegorz Dziedzic, Ostatni koniec świata [Agora]] *Grzegorz Dziedzic zdobył moje uznanie jako autor osadzonych w Chicago kryminałów retro. Jedn...
  • K-czyta | Blog książkowy
    Krótkie podsumowanie lipca - Miałam niedawno taką myśl, że w dorosłości lipiec jest trochę jak każdy inny miesiąc. O wakacjach przypominam sobie, gdy w autobusach miejskich jest zn...
  • Wielki Buk
    Premiery książkowe: SIERPIEŃ 2026 - Premiery książkowe sierpnia – wybór najciekawszych nowości. „Copycat” Mieczysław GorzkaPremiera: 12 sierpniaWydawnictwo Czarna Owca Thriller prosto od Miec...
  • Blog o książkach
    Jak naprawić odpryski na drzwiach drewnianych – domowe sposoby renowacji - Drzwi drewniane to prawdziwa wizytówka domu, świadcząca o jego elegancji i stylu. Niestety, codzienne użytkowanie może prowadzić do pojawienia się odpryskó...
  • Świat ukryty w słowach
    Podsumowanie lipca - *~Witajcie kochani!* *Zapraszam na czytelnicze podsumowanie lipca ♥* *Brianna Bourne "Zaczekam na ciebie w snach"* (352 strony) *Moja ocena...
  • unSerious
    Cykl: Wiedźmin Geralt z Rivii # 0.5: Sezon burz - [image: Cykl: Wiedźmin Geralt z Rivii # 0.5: Sezon burz] [image: Sezon burz] Czytaj dalej Cykl: Wiedźmin Geralt z Rivii # 0.5: Sezon burz at unSerious.
  • Najlepsze książki dla dzieci
    "Królik Psikus i przyjaciele. Małe historie wielkich uczuć" (Novae Res) - Uczucia są nieodłącznym elementem naszego życia. Nie możemy bez nich funkcjonować. Towarzyszą nam w każdej sytuacji. Raz nam pomagają, innym razem kompliku...
  • Micha kultury
    Fantastyka inspirowana innymi kulturami – „Yumi i Malarz Koszmarów” Brandon Sanderson i „Ostatnie promienie słońca” Guy Gavriel Kay - *Yumi i Malarz Koszmarów* Brandon Sanderson *Gatunek:* fantastyka *Rok pierwszego wydania: *2023 *Liczba stron: *432 *Wydawnictwo: *MAG Tak czy inacze...
  • Bajkochłonka
    Komiksy z Kaczorem Donaldem na drugą połowę wakacji - Wakacje 2026 na półmetku! Być może już wróciliście z urlopów, albo dopiero się na nie wybieracie. Jeśli to drugie – to dobry moment, żeby do bagażu dorzu...
  • zwierz popkulturalny
    ZPOPK Short: Czarna Kula - Jadąc na Nowe Horyzonty widziałam, że na pewno chcę zobaczyć jeden film czyli „La… Artykuł ZPOPK Short: Czarna Kula pochodzi z serwisu zwierz popkultural...
  • NIEnaczytana
    "Nocna niania" - Nelle Lamarr - *Sprawiedliwość czy zemsta? Dzieli je cienka linia. A możne to dwie strony medalu? Może wszystko sprowadza się do tego, kto jest mścicielem, a kto ofi...
  • NOWALIJKI
    TARA MENON „POD WODĄ” - Literatura obyczajowa i powieści psychologiczne po pojęcie traumy sięgają nader chętnie, jednak Tara Menon postanowiła podejść do tematu od nietypowej stro...
  • Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
    Co czytać? || Sierpień 2026 - Zapraszam Was na zapowiedzi sierpniowe! Biblioteka matematyków. Książki, które wyzwoliły potęgę liczb – Odkryj historię…
  • smakksiazki.pl
    Kultura jest językiem, który łączy. Rozmowa z Maciejem Stachurą, wiceprezydentem Katowic - Pierwsze skojarzenie z Katowicami i Śląskiem dla ludzi z innych części Polski, to już nie tylko kopalnie i huty, ale coraz częściej zieleń i…kultura. Już...
  • Co Aśka przeczytała…
    „Pola pachnące deszczem” – Magdalena Kołosowska - „Pola pachnące deszczem” to kontynuacja losów wiejskich rodzin z Duplic i Złakowa znanych czytelnikom z pierwszego tomu Sagi Łowickiej autorstwa… The pos...
  • Spadło mi z regała
    Jak zrobić bransoletkę ze sznurka regulowaną - Charakterystyka bransoletki regulowanej ze sznurka Regulowana bransoletka na sznurku działa inaczej niż biżuteria z metalowym zapięciem. Nie ma karabińcz...
  • Mozaika Literacka
    "THEO Z GOLDEN" - ALLEN LEVI - To niepodważalnie jedna z tych urzekających opowieści, które śmiało można nazwać unikalnym zjawiskiem literackim. Powieść nasycona ludzkim dobrem i emocj...
  • Zakątek czytelniczy
    Tell me with kisses - Mercedes Ron - * TELL ME WITH KISSES - MERCEDES RON* *Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Harde* Znacie twórczość Mercedes Ron? Ja znam serię "Tell me...". W ubiegły...
  • Nebule blog parentingowy
    Prezenty na Dzień Dziecka 2026 – same hity - Prezenty na Dzień Dziecka 2026 – co wybrać, by sprawić radość i trafić w gusta najmłodszych? Dzień Dziecka zbliża się wielkimi krokami, a Ty nadal zastan...
  • god save the book
    Cytaty dnia, które zmieniają spojrzenie na codzienność - Codziennie pojawia się kilkanaście nowych myśli, które mogą zatrzymać uwagę i wywołać refleksję. To zaledwie kilka zdań, a potrafią zmienić perspektywę lub...
  • To read or not to read? | Bibliofilem być
    Skup srebrnych monet – gdzie sprzedać je bezpiecznie - W dynamicznie zmieniającym się świecie inwestycji, srebrne monety stają się coraz bardziej popularnym wyborem dla kolekcjonerów i inwestorów. Jednak pytani...
  • Wybredna Maruda
    Jak wygląda mokry aktor? - Śmigus Dyngus i najlepsze filmowe sceny z wodą - [image: andrew garfield in water] Śmigus-Dyngus to chyba najlepszy moment, żeby porozmawiać o wodzie. I o przystojnych aktorach. A najlepiej – o przystojnyc...
  • Recenzje Gaby
    Reminders of him. Cząstka ciebie, którą znam - Colleen Hoover. Bardzo emocjonalna książka - *Kojarzycie ten moment, kiedy aż robi wam się wstyd za główną bohaterkę?* *Tak właśnie miałam podczas czytania Reminders of Him. Cząstka ciebie, którą...
  • Bajkonurek
    Hamilton, bunt dwulatka i Edgar Allan Poe, czyli podsumowanie 2025 - *To był ciekawy rok.* Chociaż życie prywatne upłynęło mi pod hasłem „jakie jeszcze choroby znane mi wcześniej tylko z XIX-wiecznych powieści przyniesie ...
  • Popbookownik
    Catering Dietetyczny w Warszawie – Kompleksowy Przewodnik po Zdrowym Odżywianiu w Stolicy - Warszawa, jako dynamiczna metropolia zamieszkiwana przez ponad 1,8 miliona osób, stawia przed swoimi mieszkańcami wiele wyzwań związanych z utrzymaniem zdr...
  • Czytaj PL
    Rusza 11. edycja akcji CZYTAJ PL – 18 topowych tytułów ponownie za darmo! - Już 3 listopada 2025 r. wystartuje jedenasta odsłona największej w Polsce inicjatywy promującej czytelnictwo. Po raz kolejny w ramach akcji Czytaj PL mił...
  • Z pierwszej półki
    Marcin Mortka – 20:32 - A jeśli apokalipsa nie zacznie się w Londynie, Nowym Jorku, Los Angeles ani w Szanghaju? Jeśli jej scenerią będzie mała miejscowość pod Poznaniem? A tymi...
  • Na regale u Marty Mrowiec
    Sarah Freethy, Figurki z Dachau (2025) - Figurki z Dachau to jedna z powieści, która trafi do TOP najlepszych książek tego roku. Czy ostatnio powtarzam często. Tak! Ale co zrobić, gdy trafia się...
  • Wyliczanka.eu
    "Jedyna". O biografii Karoliny Lanckorońskiej [moja nowa książka] - "Jedyna. Biografia Karoliny Lanckorońskiej" to moja trzecia pełna biografia. Po historii Anny Jantar i Ireny Kwiatkowskiej przyszedł czas na fascynującą ...
  • Na Czytniku
    „Diabły i święci” Jean-Baptiste Andrea – Wewnętrzne dziecko - Jakiś czas temu słuchałam Czuwając nad nią Jean-Baptiste Andrea. Zaskoczyła mnie ta powieść, bo myślałam, że będzie bardziej ckliwa (patrząc na opis). Ok...
  • Czytelnicze Podwórko
    Survival z Zuzą, czyli przetrwaj w każdych warunkach – recenzja - Mój starszy syn od czterech lat jest częścią skautingowej społeczności. Oprócz niewątpliwie pozytywnego wpływu na rozwój umiejętności społecznych, ciekaw...
  • Niedopisana Recenzja
    Na stronach powieści. „Niech żyje zło” – recenzja książki - *Fantasy, a szczególnie romantasy, to gatunek, który w ostatnich latach przeżywa swego rodzaju renesans. Czytelnicy na nowo zachwycają się magicznymi ...
  • Ronja.pl
    Gry bez prądu dla dwulatka i trzylatka – najciekawsze proste gry planszowe i kooperacyjne (aktualizacja 2025) - Zebrałam w jednym miejscu najciekawsze (i najładniejsze! 🙂 ) gry dla dwulatków i trzylatków. Nieco starsze dzieci też będą nimi zainteresowane. Znajdziesz...
  • Książką po grzbiecie
    Hello world! - Welcome to WordPress. This is your first post. Edit or delete it, then start writing! The post Hello world! appeared first on My Blog.
  • Kulturalna meduza
    Oblałabym egzamin na licencję na czarowanie [wywiad z Aleksandrą Okońską] - [image: aleksandra okońska wywiad] Jak wyglądała droga od pierwszego pomysłu do wydania *Licencji na czarowanie*? Do której z książkowych bohaterek jest naj...
  • read up!
    Przegląd Kobiecego Kina #21: filmy wojenne - W najnowszym odcinku Przeglądu Kobiecego Kina, czyli cyklu, w którym opowiadam o filmach kręconych przez kobiety, biorę na warsztat temat, który na pierw...
  • Technikolorowy
    Święta z Wytrzeszczem, czyli „Przesilenie zimowe” - 1 stycznia. Nic nie wskazuje na to, że w pierwszy dzień nowego roku obejrzę film, który najprawdopodobniej zdeterminuje tegoroczną topkę. A jednak. Wybra...
  • oczytany facet
    Nowe tendencje w literaturze. Pokolenie Z ma swój głos - Literatura od zawsze odzwierciedlała ducha swojej epoki, a młodzi autorzy, jako część tego procesu, przyczyniają się do ewolucji…
  • maobmaze by Magdalena Zeist
    Młodość | Linn Skaber, Lisa Aisato - Dorośli mówią, że człowiek nie potrzebuje wielu przyjaciół, wystarczy jeden. Czy ktoś ma numer do tego Jednego? [image: Młodość - Linn Skaber] MłodośćAu...
  • Jelenka
    Spowiedź carycy Katarzyny II - Caryca Katarzyna II była jedną z bardziej fascynujących władczyń w historii. Niesamowita charyzma, postępowe podejście i bezkompromisowość to tylko niekt...
  • nieperfekcyjnie.pl
    "Wytrwałość dzikich kwiatów" - Micalea Smeltzer - Ostatnio zaczytuję się w literaturze pięknej poruszającej trudne tematy, którą uwielbiam. Natomiast po ostatnich dość ciężkich tygodniach zapragnęłam zab...
  • NA REGALE
    #255 "Book lovers" by Emily Henry - Powiedzieć, że uwielbiam książki Emily Henry, to jak powiedzieć nic! Autorka serwuje nam kolejną, przecudowną, ciepłą, romantyczną historię o dwojgu l...
  • Ballady bezludne
    Czytelnicze podsumowanie 2022. Najlepsze książki minionego roku - Konkret. Zawsze się rozgaduję w tych podsumowaniach, a przecież rzecz jest prosta. Chciałam w 2022 przeczytać sto książek, nie udało się, ale nie żałuję ...
  • Filologika – wyprowadzi cię z błędu!
    Grudniowe święta – jak składać życzenia? - Jak składać życzenia w Boże Narodzenie? Co roku na Instagramie pojawiają się posty tłumaczące poprawne zapisy życzeń świąteczno-noworocznych, więc miałam...
  • Obibooki Emki
    Edison i Einstein - nowe książki o myszach Torbena Kuhlmanna od wydawnictwa Tekturka (patronat) - I znów, kiedy zaczęłam fotografować książki Torbena Kuhlmanna, miałam problem z podjęciem decyzji, które ilustracje Wam pokazać. Wszystkie są piękne i je...
  • KAWA Z LITERAMI
    O Królowej! #matematyka, Dmytro Kuźmenko - Chcesz zachęcić swoje dziecko (w wieku szkolnym) do matematyki? Przełamać jego opór?Albo wręcz przeciwnie – Twoje dziecko jest tak zajarane matmą, że chces...
  • Lustro Rzeczywistości
    Skazani na ból – Agnieszka Lingas-Łoniewska. Wznowienie - *Skazani na ból to jedna z najpiękniejszych opowieści dla młodych ludzi, która po kilku latach od premiery doczekała się zasłużonego wznowienia. To nie...
  • Lost In My Books
    5 POWODÓW, DLACZEGO NIE POWINIENEŚ UZALEŻNIAĆ SIĘ OD KSIĄŻEK - [image: 5 powodów dlaczego nie powinieneś uzależniać się od książek] *Każde uzależnienie ma swoje wady, nawet jeśli jest to dobre uzależnienie. Przedstawia...
  • HERBATKA Z KSIĄŻKĄ
    TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY - Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę A...
  • Agata czyta książki
    Żywioły Podkarpacia #1 – „Rzeka” - Anna Kusiak zadebiutowała w marcu 2021 roku powieścią „Cień Judasza” (w najbliższym czasie z pewnością skuszę się na jej audiobookową wersję), na początk...
  • pierwszyrozdzial.com
    Świąteczne morderstwo – Ada Moncrieff - Mówię Wam jak świetnie się z nią bawiłam! Zaczytywałam się z każdej stronie i z żywym zainteresowaniem śledziłam postępy prywatnego śledztwa w posiadłości ...
  • Zlodziejka Ksiazek
    2021 w książkach | wszystkie książki przeczytane w ubiegłym roku - Obiecałam sobie, że w 2021 roku powrócę do blogowania, ale poniosłam na tym polu sromotną porażkę. Motywowana przez moją najwierniejszą czytelniczkę w os...
  • Booklove
    Książka na Mikołajki - Co polecam w tym roku na Mikołajki. Subiektywnie i krótko. Zbigniew Rokita „Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku” (Wydawnictwo Czarne) To jest książka, którą po ...
  • To Read Or Not To Read - recenzje książek
    Książka bez emocji? - "Almond" Sohn Won-Pyung [RECENZJA] - Nigdy nie sądziłam, że spotkam się kiedyś w swoim życiu z książką, która w każdym calu będzie pozbawiona emocji, a jednak jednocześnie wywoła całą lawinę...
  • Blog o książkach
    Turbulencja – Dariusz Kulik - Jeśli zastanawiasz się, czy sięgnięcie po tę książkę rozwieje wszystkie Twoje obawy związane z lataniem samolotem to odpowiedź jest prosta: otóż…nie. Już...
  • 1905
    Czego nauczył mnie pierwszy rok pracy jako front-end developer - Ten wpis miał powstać ponad półtora roku temu, czyli dokładnie wtedy, kiedy rzeczywiście stuknął mi pierwszy rok pracy na stanowisku programistycznym. Sp...
  • Co Za Badziewny Czytacz
    Badziewne recenzje #168 Zabójcza przyjaźń - "Zabójcza przyjaźń" Alice Feeney, Wydawnictwo W.A.BJakiś czas temu czytałam książkę tej samej autorki pod tytułem „Czasami kłamię” i pamiętam, że zrobiła ...
  • Caroline Livre
    „Flying High” Bianca Iosivoni - Seria Bianki Iosivoni „Falling Fast” oraz „Flying high” w pewien sposób reprezentuje książki, których zwykle nie czytam. Tak już jakoś mam, że rzadko sięga...
  • Biblioteczka Suomi - blog kulturalny
    Cienie Nowego Orleanu - Maciej Lewandowski - Odkąd tylko pamiętam zawsze miałam słabość do mrocznych i dusznych opowieści, które podczas czytania wręcz metaforycznie oblepiają cię swoim brudem. Stan...
  • Welcome to room 6277 and please try to enjoy your stay...
    Uwolniona - Tara Westover - Tytuł: Uwolniona Autorka: Tara Westover Wydawnictwo, rok wydania: Czarna Owca, 2019 Liczba stron: 448 Cena: 44,90 zł *~~***~~* Oficjalna recenzja dla po...
  • Do utraty tchu. Uważniej
    "Wyścig po Złotego Żołędzia" | Katy Hudson - [image: Zdjęcie jest ilustracją do treści.] Kupiliśmy memo. Z Psim Patrolem. Już się cieszyłam na popołudnie przy wspólnym stole. Zepchnęłam w ciemny zak...
  • niekulturalnie.pl
    "Milion małych kawałków" - James Frey | Tak wstrząsająca, jak mówią? - Wstrząsająca, kontrowersyjna, zapierająca dech w piersi - tak czytelnicy określają książkę Jamesa Freya. Postanowiłam przekonać się, czy to prawda i czy r...
  • Miasto Książek
    „Kobieta ze szkła” Caroline Lea - Bywa, że do książki przyciąga coś irracjonalnie kuszącego. Dla mnie takim magnesem bywa daleka Północ, surowy krajobraz, zimne wyspy…
  • Gulinka patrzy
    Kristin Hannah – „Zimowy ogród” - Mam wrażenie, że Kristin Hannah dopiero przy okazji „Słowika” stała się popularna w Polsce. Sama byłam przekonana, że to jej pierwsza książka wydana u nas...
  • Maw reads
    E-BOOK: Nie odpisuj - Marcel Moss - O hejcie w Internecie mówi się coraz więcej. To dobrze, warto o nim mówić i z nim walczyć. Jak tylko w zapowiedziach pojawiła się książka Nie odpisuj, kie...
  • Oddychajaca ksiazkami
    #2 Ostatnio obejrzane - dlaczego warto zaczął "Przyjaciół"? - Myślę, że dla większości moich czytelników tego serialu nie trzeba przedstawiać. Uwielbiany na całym świecie pomimo upływu lat, śmieszy i doprowadza do ...
  • DZIEWCZYNA Z BIBLIOTEKI | Blog o literaturze
    Złota trzynastka 2019 roku - Do napisania o najlepszych książkach przeczytanych w 2019 roku zabieram się od początku grudnia. Było to zadanie szalenie trudne - w minionym roku trafił...
  • Sweeciak.pl
    Świąteczna uczta czytelnicza – zapowiedzi książek Bożonarodzeniowych w 2019 - Z roku na roku rynek powieści świątecznych rozrasta się. Już od października możemy zanurzać się w klimatyczne powieści i z niecierpliwością oczekiwać na...
  • Kochajmy książki!
    Przeprowadziłam się! Nowy, stary blog - Blogger uwierał mnie od dawna, ale przeprowadzki nie planowałam. Jeśli tu czasem wpadacie, to wiecie, jak ja bloguję. Okazyjnie, z rzadka, zrywami. Przez t...
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Razem kulturalnie

Copyright © Panna Zabookowana. Designed by OddThemes