W 2017 roku wzięłam sobie za punkt honoru bycie bardziej krytyczną w stosunku do przeczytanych książek w kwestii wystawiania im ocen. Przyglądając się swoim opiniom na portalu Goodreads z poprzedniego roku i lat jeszcze wcześniejszych, ze zgrozą odkryłam, że zdarzało mi się postawić cztery, a niekiedy nawet pięć gwiazdek pozycji, która mi się podobała, ale której miałam sporo do zarzucenia i nie chciałam powielić tego błędu w 2017. Jak to ze mną bywa, popadłam w tym jednak odrobinę w przesadę. Pozycja 5 gwiazdkowa urosła do poziomu Świętego Graala i od grudnia do lutego nie oceniłam w ten sposób żadnej z przeczytanych powieści (spokojnie, pracuję nad tym by znaleźć jakąś równowagę. Książek idealnych po prostu nie ma). Nie oznacza to jednak, że żaden z przeczytanych przeze mnie w tym okresie tytułów nie zasługuje na jakieś wyróżnienie. Zdarzało mi się natrafić na powieści dobre a nawet bardzo dobre i właśnie dzisiaj chciałam poświęcić im krótką chwilę.
"Księgarnia przy plaży" - Susan Mallery
-
*Miłość nie jest ani lekiem, ani rozwiązaniem. Miłość może sprawić, że ktoś
zapragnie być lepszą wersją siebie, ale nie zmieni jego podstawowych
przek...

