Panna Zabookowana
  • STRONA GŁÓWNA
  • TEKSTY
    • Lifestyle
    • Książki
      • Recenzje
      • Zestawienia
      • Inne
    • Podróże
    • Kultura
  • KONTAKT

„Zanim pozwolę Ci wejść" autorstwa Jenny Blackhurst przykuło moją uwagę w momencie, gdy pojawiło się w zapowiedziach - pomimo tego że nie znałam zarysu fabularnego ani twórczości autorki i nie słyszałam o tym tytule wśród zagranicznych Książkoholików. Przypisanie tej powieści do serii thrillerów psychologicznych obok pozycji Alex Marwood, B. A. Paris czy Tany French wystarczyło mi w zupełności za rekomendacje. I chociaż „Zanim pozwolę Ci wejść" nie sprostało wszystkim moim oczekiwaniom i tak uważam swoje pierwsze spotkanie z twórczością Jenny Blackhurst za udane.

Karen, Bea i Eleanor łączy wyjątkowa więź. Pomimo tego że ich życia znacząco się od siebie różnią, od lat są nierozłączne i stanowią dla siebie nawzajem silną grupę wsparcia. Kiedy w gabinecie Karen, odnoszącej sukcesy pani psycholog, zjawia się nowa pacjentka - Jessica Hamilton, ich relacja zostaje wystawiona na próbę. Jessica nie zachowuje się w sposób, do którego przywykła kobieta. Karen obawia się tego do czego może być zdolna, a dziwne sytuacje, do których dochodzi w życiu jej i jej przyjaciółek, tylko ten niepokój pogłębiają. Każda z kobiet ma coś co chciałaby ukryć.

Historię opowiadaną przez Jenny Blackhurst poznajemy z różnych, przeplatających się perspektyw - naprzemiennych relacji z punktu widzenia trzech przyjaciółek, bezimiennej pierwszoosobowej narratorki i transkrypcji rozmów Karen z psychologiem. Jest to zabieg o tyle trafiony, że pomaga autorce w wykreowaniu odpowiedniego klimatu - piętrzących się sekretów, niepokoju wynikającego ze świadomości pewnego niebezpieczeństwa, a także dusznej atmosfery zwiększającego się obłędu. To własnie ów klimat w połączeniu z lekkim piórem Jenny Blackhurst sprawia, że „Zanim pozwolę Ci wejść" czyta się szybko a czytelnik od pierwszych stron jest zaangażowany w lekturę.

Podczas gdy ostatnimi czasy tematem dominującym w thrillerach są relacje małżeńskie, Jenny Blsckhurst bierze na warsztat inną więź. Chociaż problematyka związana z byciem w związku, zwłaszcza w kontekście zdrady, przewija się gdzieś pomiędzy wierszami, na pierwszy plan zdecydowanie wysunięty jest wątek przyjaźni między bohaterkami. Jessica Blackhurst daje się poznać jako uważny obserwator relacji międzyludzkich i problemów charakterystycznych dla współczesnego świata. Pada kilka trafnych spostrzeżeń w związku z przeszłością kilku głównych bohaterek czy tendencją naszego społeczeństwa do dzielenia się ze światem sowim życiem na mediach społecznościowych.

Tym co spowodowało, że jednak nie jestem w stanie w pełni docenić powieści Jenny Blackhurst był finalny plot twist. Bardzo szybko w trakcie lektury wysnułam pewną teorię na temat możliwego zakończenia - posiłkując się wskazówkami rozrzuconymi w kolejnych rozdziałach. A chociaż nie pokryła się ona w 100%  z tym co zaproponowała autorka, były to scenariusze na tyle bliskie by zupełnie pozbawić mnie elementu zaskoczenia. Niestety, nie jestem jednak w stanie Wam powiedzieć czy wynika to z tego, że przeczytałam za dużo thrillerów czy to autorka zostawiła za dużo wskazówek.

„Zanim pozwolę Ci wejść" to tytuł, który ma sporo do zaoferowania swoim czytelnikom. Jenny Blackhurst stworzyła historię, która "wciąga od pierwszej strony" i która jest pewnym powiewem świeżości w morzu thrillerów o relacjach damsko-męskich. Chociaż czułam się nieco rozczarowana, że tak szybko wpadłam na właściwe rozwiązanie i tak chętnie przeczytałabym coś jeszcze spod pióra autorki. A Wam polecam „Zanim pozwolę Ci wejść".

 Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu Albatros

„Zanim pozwolę Ci wejść” Jenny Blackhurst; tłum. Anna Dobrzańska; wydawnictwo Albatros; Warszawa 2018  ★★★☆☆

W obawie, że umkną mi jakieś subtelne nawiązania fabularne, albo, co gorsza, będę mieć trudności aby wczuć się w opowiadaną historię, rzadko sięgam po jakąkolwiek serię w kolejności achronologicznej. Nawet jeśli mowa o cyklach kryminalnych czy thrillerach, gdzie jedynym punktem wspólnym jest postać policjanta czy też innej osoby prowadzącej śledztwo. Ale zdarza mi się odbiegać od tych reguł, a „Poprosisz mnie o śmierć" jest tego najlepszym dowodem. Po lekturze „Ludzi doskonałych" byłam po prostu ciekawa jak Peter James radzi sobie w innym gatunku, a fakt przynależności do serii wydał mi się kwestią drugorzędną.

Red Westwood, agentka handlu nieruchomościami, ma za sobą trudny okres. Uwikłana w trudny, toksyczny związek z człowiekiem o obsesyjnej potrzebie kontroli i dominacji, musiała odciąć się od przeszłości i zacząć życie w nowym miejscu. Teraz w końcu wychodzi na prostą i angażuje się w kolejny związek u boku troskliwego lekarza - wdowca i samotnego ojca. Dochodzi jednak do tragedii. Karl Murphy umiera w makabrycznych okolicznościach, a chociaż wszystko wskazuje na samobójstwo, nadinspektor Roy Grace nie potrafi pozbyć się wrażenia, że coś w tej sprawie nie gra.

„Poprosisz mnie o śmierć" rzeczywiście jest jedną z tych powieści, po które można sięgnąć bez znajomości poprzednich tomów cyklu - wszystkie konieczne informacje o życiu nadinspektora czy też jego współpracowników zostają przybliżone w stosownym momencie. Owszem, jestem sobie w stanie wyobrazić, że przeczytanie innych powieści z serii i zżycie z bohaterami sprawi, że pewne wątki czy też poszczególne sceny wywrą większe wrażenie na czytelniku - wzbudzą więcej emocji. Z drugiej jednak strony; obyczajowe tło nie jest czymś w czymś Peter James sprawdza się najlepiej.

Jeżeli chodzi o wątki obyczajowe można się w nich dopatrzeć pewnej sztuczności. Niewykluczone, że w przypadku dziesiątego tomu cyklu autor wyczerpał już pewne pomysły, ale rozwiązania, na które zdecydował się w „Poprosisz mnie o śmierć" mają w sobie coś z telenoweli brazylijskiej (SPOILER:uznanazazmarłąkobietapowracabyprzerwaćślubswojegomęża) Pewna nienaturalność wkrada się zresztą także w zachowanie bohaterów - trudno zlekceważyć fakt, że nie zachowują się oni w sposób adekwatny do sytuacji i kilkakrotnie powielają te same błędy.

To powiedziawszy, „Poprosisz mnie o śmierć' spełnił w moim przypadku swoją funkcję - dostarczenia mi rozrywki. To tego rodzaju kryminał, gdzie jako czytelnik znajdujemy się w pozycji bardziej uprzywilejowanej od bohaterów - pojawiają się momenty, gdy niemal dosłownie znajduje się w obłąkanym umyśle oprawcy. Wątek szaleńca-stalkera pozostaje zresztą najmocniejszym punktem fabuły. Peter James kreuje niezwykle przekonujący portret postaci i stwarza stosowaną atmosferę niepokoju. W pewnym punkcie intryga sprawia wrażenie nieco na siłę przedłużany i przez to traci na mocy, ale mimo wszystko stanowi ona zaletę powieści.

Trudno porównać „Poprosisz mnie o śmierć" do „Ludzi doskonałych", bo to historie o zupełnie odmiennym charakterze. Ale chociaż powieść z nadinspektorem nie charakteryzuje równa świeżość i oryginalność, to właśnie w tym wydaniu Peter James bardziej mnie do siebie przekonał. Jeśli szukacie szybkiej lektury, a dobrze nakreślona sylwetka sprawcy i klimat są dla Was ważniejsze niż tło obyczajowe, nie powinniście być rozczarowani lekturą. 

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu Albatros


„Poprosisz mnie o śmierć” Peter James; tłum. Robert Waliś; wydawnictwo Albatros; Warszawa 2018  ★★★☆☆

Powrót do codzienności po wolnym bywa trudny i zawsze ma pewien specyficzny posmak goryczy. Ciężko mi jest sobie w tej chwili wyobrazić, że jutro o 5:30 będę musiała wstać z łóżka i odbyć podróż na uczelniany kampus, ale z drugiej strony nie mogę nie docenić tego ostatniego tygodnia wypełnionego intensywnym zwiedzaniem polskich miast, odpoczynku i świętowaniem moich dwudziestych drugich  trzecich urodzin. Chociaż wiem, że rozpoczyna się w moim życiu tzw. gorący okres i to nie tylko pod względem temperatury (bo wszelkiego rodzaju zaliczenia, egzaminy, magisterka i wolontariat), nie narzekam (jeszcze!) i staram się z optymizmem wypatrywać zbliżających się wielkimi krokami wakacji.

Jeżeli chodzi o miniony miesiąc - kwiecień, muszę przyznać, że nieźle zalazł mi za skórę. Wkrótce po świętach Wielkanocnych złapał mnie jakiś fatalny wirus i po raz pierwszy od kilku dobrych lat autentycznie czułam się wykluczona z życia. Pomimo tego że spędziłam kilka dodatkowych dni w domowym zaciszu, nie wpłynęło to korzystnie na moje czytelnicze wyniki - zapoznałam się z dziewięcioma tytułami, przy czym większość z nich czytałam w drugiej połowie miesiąca. Ale za to w przypadku żadnej pozycji nie mogę mówić o rozczarowaniu.

PRZECZYTANE:

Pod osłoną nocy, Sarah Waters ★★★★☆

Czytałam Pod osłoną nocy w dużej mierze podczas swojej choroby i prawdopodobnie dlatego tak długo zajęło mi to by wczuć się w lekturę i zapoznać się z nią w całości. Poza tym, nie ukrywam, że początkowo było mi ciężko przywyknąć do tego jak bardzo opowiadana historia różni się od Złodziejki. Sarah Waters nie skupia się tym razem na pojedynczym wątku, lecz przybliża nam losy czterech tajemniczych postaci, a specyficzna forma - odwrócona chronologia wydarzeń - sprawia, że początkowo można odczuwać pewien chaos w lekturze. Wraz z kolejnymi stronami przestało mi to jednak zupełnie przeszkadzać, a nawet doceniłam ów zabieg. Sarah Waters z niezwykłą dojrzałością pisze o powrocie do życia po wojnie i o postrzeganiu przez społeczeństwo osoby homoseksualne, a na dodatek obiera przy tym niecodzienną perspektywę - osób, które często pomijane są w literaturze wojennej. Koniec końców Pod osłoną nocy w końcu mnie jednak zachwyciło.

Żerca, Katarzyna Berenika Miszczuk ★★★½☆

Jeżeli chodzi o całą serię Kwiatu Paproci, mam względem niej dosyć mieszane uczucia - stąd też tak długa zwłoka z zapoznaniem się z Żercą - ale w moim odczuciu trzeci tom przewyższył nieco poziomem swojego poprzednika. Owszem, brakuje czegoś co narzuciło by tempo akcji, bo tak naprawdę nie wiemy do jakiego punktu zmierzamy w tym tomie i udało mi się przewidzieć pewien zwrot akcji, ale i tak zamknęłam lekturę zadowolona. Katarzyna Berenika Miszczuk utrzymuje lekki, przepełniony humorem ton swojej opowieści i wciąż zaskakuje czytelnika nowymi nawiązaniami do słowiańskiej mitologii. Tym razem jednak spycha nieco wątek romantyczny na dalszy plan, wprowadza pewną dozę tajemniczości na skutek sprawy uśmiercania istot nadprzyrodzonych, no i kończy swoją opowieść w takim momencie, że naprawdę ma się ochotę na lekturę czwartego tomu.

Wampir, Wojciech Chmielarz ★★★★☆

Z powodu sporej kolejki oczekujących na drugi tom przygód komisarza Mortki w bibliotece, zdecydowałam się na lekturę innej powieści pana Wojciecha Chmielarza. Ale Wampir prezentuje równie wysoki poziom co Podpalacz. Podoba mi się sposób w jaki autor kreuje intrygi kryminalne - brak tu niepotrzebnego rozmachu czy sztucznie narzuconego tempo, a poszczególne poszlaki odkrywamy stopniowo; a także sama postać głównego bohatera - owianego pewną aurą tajemniczości i wzbudzającego raczej skrajne emocje. Wampir ma klimat - brudny obraz pewnego rodzaju półświatka Gliwic - i jest po prostu dobrze napisany, dlatego nie mogę sie doczekać kolejnych spotkań z twórczością tego autora.

Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze, Gail Honeyman ★★★★★

Miałam ogromne wątpliwości czy po tylu optymistycznych opiniach powieść Gail Honeyman sprosta moim oczekiwaniom, ale okazuje się, że niepotrzebnie. Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze jest historią, która pobudza do pewnych refleksji i porusza raczej trudną problematykę, ale która równocześnie nie sprawia problemu w trakcie lektury. Kreacja Eleanor budzi sympatię, miejscami może także współczucie, ale nie litość i jest to jedna z podstawowych zalet całej historii. Jeżeli spodobał się Wam Projekt "Rosie", nie powinniście być rozczarowani.

Opal, Jennifer L. Armentrout ★★★½☆

W rozmowie z Panią Mamą wprost stwierdziłam, że Opal jest tego rodzaju lekturą, która niesamowicie uzależnia, pomimo tego, że dostrzega się jej wady. Nie raz i nie dwa zdarzyło mi się przewracać oczami, kiedy Katy po raz kolejny pakowała się w tarapaty, albo wówczas gdy autorka raczyła nas scenami zazdrości, ale równocześnie trudno mi było odłożyć ów pozycję na bok. Główny wątek popycha akcję do przodu, a dodatkowo pełno tu wewnętrznych cliffhangerów, które przyspieszają jeszcze proces czytania. 

Jedyna miłość razy dwa, Taylor Jenkins Reid ★★★★½

Trochę tak jak w przypadku powieści Gail Honeyman, obawiałam się czy Taylor Jenkins Reid uda się sprostać moim zawyżonym oczekiwaniom. Ale Jedyna miłość razy dwa jest w moim odczuciu niemal idealną pozycją jeśli chodzi o literaturę rozrywkową z wątkiem romantycznym wysuniętym na pierwszy plan. Taylor Jenkins Reid zdecydowanie wie jak pisać o emocjach - miłości czy żałobie - i od samego początku angażuje czytelnika w opowiadaną historię. Podoba mi się przesłanie całej opowieści i to że w pewnym momencie przestaje to być tylko i wyłącznie powieść o miłości, ale przede wszystkim cieszę się, że autorka nie podążyła tropem, którego się obawiałam, a który zdecydowanie zbyt często wykorzystywany jest w przypadku wątków trójkąta miłosnego. Bardzo Wam polecam lekturę, zwłaszcza, że pozycję możecie często znaleźć za symboliczna kwotę w tanich księgarniach,

Ból, Zeruya Shalev ★★★½☆

Powieść Zeruyi Shalev jest bardzo kobieca, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę podejmowane przez autorkę tematy - macierzyństwo, małżeństwo czy powrót pierwszej miłości - i autorka podchodzi do każdego z nich z dojrzałością i ogromem empatii. Przedstawienie poruszanej problematyki i pogłębione portrety bohaterów są najmocniejszymi punktami prozy izraelskiej prozy, ale jest coś co nie pozwala mi się nią w pełni zachwycić. Tempo relacji pomiędzy główną bohaterką a jej pierwszą miłością ma w sobie coś niesamowicie nienaturalnego. Także język jaki posługuje się Zeruya Shalev, na ogół piękny i wyrafinowany, momentami razi zbyt górnolotnymi metaforami i sztucznością. Nie żałuję lektury, ale też nie podzielam zachwytu Bólem.

Mężczyźni objaśniają mi świat, Rebecca Solnit ★★★☆☆

Mężczyźni objaśniają mi świat to zbiór esejów bardzo dobrych, dobrych i po prostu przeciętnych. Chociaż zdecydowanie zgadzam się z niektórymi spostrzeżeniami pani Rebeki Solnit i uważam, że jej głos ma ogromną siłę rażenia, nie wszystkie teksty są równie zajmujące i emocjonujące. Dużo tu statystyk - co rozumiem, bo zazwyczaj duże liczby bardziej przemawiają do społeczeństwa, równocześnie jednak na mnie dużo większy wpływ wywierało powoływanie się na konkretne przypadki.  Przeszkadzała mi także skłonność autorki do powtarzania kilkakrotnie tych samych zdań - zawsze wkrótce po pewnym uogólnieniu. Nie jestem specjalistką w literaturze feministycznej i nie wiem jak eseje pani Solnit wypadają na ich tle, ale ja spodziewałam się chyba czegoś więcej.

Szpilki za milion, Izabela Szylko ★★★☆☆

Szpilki za milion to taka bardzo lekka, zabawna historia, której znacznie bliżej do powieści obyczajowej aniżeli kryminału. Jakakolwiek intryga, o ile w ogóle możemy tak ją nazwać, zostaje zarysowana dopiero mniej więcej w połowie historii. Mamy tu do czynienia z pewnym przerysowaniem i abstrakcyjnością, ale nie na tyle by przekroczyć akceptowane przeze mnie granice. Czy powieść pani Izabeli Szylko na długo zapadnie mi w pamięci? Prawdopodobnie nie. Ale w trakcie lektury bawiłam się nieźle i zdecydowanie doceniam kreacje jednej z drugoplanowych bohaterek - pani Józefiny. 

NAPISANE:

Islandzka powieść postapokaliptyczna czyli opinia o Wyspie.
Dziewczyna z pociągu  w hiszpańskiej scenerii czyli opinia o Ona to wie.
Młodzieżówka z przesłaniem czyli opinia o Raczej szczęśliwy niż nie.
Nie do końca najlepszy thriller czyli opinia o Lokatorce.

Myślę, że zarówno maj jak i czerwiec nie będą okresem wzmożonej aktywności na blogu, ale obiecuję się nie poddawać i równocześnie z nauką, szykować się z wielkim powrotem na wakacje.

Powieść JP Delaney'a spotkała się z ogromnym zainteresowaniem ze strony książkowego fragmentu Internetu. Prawdopodobnie duża w tym zasługa działań marketingowych wydawnictwa, ale był taki okres, kiedy „Lokatorka" atakowała mnie zarówno podczas przeglądania blogów, jak i scrollowania Instagrama. Zazwyczaj tekstom tudzież zdjęciom towarzyszyła informacja, że to jeden z najlepszych thrillerów tego roku co powodowało jedynie, że stawałam się coraz bardziej sceptycznie nastawiona do lektury. W końcu sięgnęłam jednak po „Lokatorkę" z ciekawości czy w tych wszystkich pozytywnych opiniach rzeczywiście znajduje się ziarno prawdy. Ale moje odczucia pozostają raczej mieszane.

Jane stara się na nowo uporządkować swoje życie. Po urodzeniu martwego dziecka i pewnych komplikacjach zawodowych, kobieta zostaje zmuszona do tego by znaleźć nowe mieszkanie. Wbrew wątpliwościom, Jane decyduje się podpisać skomplikowaną i raczej niecodzienną umowę najmu lokum przy Folger Street. Ultranowoczesne mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela i zgody na kontrolę. Jane nie wie jak wiele łączy ją z poprzednią lokatorką - obie kobiety są do siebie podobne nie tylko zewnętrznie; wkrótce przed przeprowadzką doświadczyły traumy i odczuwają dziwną fascynację względem tajemniczego właściciela. 

Powieść JP Delaney'a opowiada naprzemiennie historię Emmy i Jane i czytelnik stosunkowo szybko dostrzega paralelność wydarzeń z życia obu bohaterek. Tego rodzaju zabieg jest dosyć ryzykowny - chociaż rozumiem motywacje autora przy zastosowaniu tego rodzaju rozwiązania, w trakcie lektury pojawia się poczucie pewnej wtórności (zwłaszcza, gdy JP Delaney niemal dosłownie cytuje niektóre fragmenty). Umiejętnie zbudowana atmosfera niepokoju i zbliżającego się zagrożenia pozostaje jednak jedną z najmocniejszych stron „Lokatorki". Nie mogę nie zgodzić się z tym, że autor wykazuje się na tym polu ogromnymi umiejętnościami - chcąc nie chcąc zaangażowałam się w lekturę i skończyłam ją niesamowicie szybko.

„Lokatorka" to tego rodzaju thriller, który przepełniony jest plot twistami i nie mam wątpliwości co do tego, że dla sporego grona czytelników będzie to dodatkowa zaleta. W moim odczuciu pojawiło się ich jednak zbyt dużo, prowadząc do tego, że podważałam każdą informację jaką przedstawiał autor. W pewnym momencie odniosłam wręcz wrażenie, że JP Delaney sam się pogubił i niektóre elementy, o których nie wspomnę ze względu na to, że byłby to spoiler, pozostawały ze sobą w sprzeczności. Na dodatek finalny zwrot akcji sporo traci na tle pozostałych i wydaje się odrobinę przewidywalny czy wręcz mało oryginalny.

Decydując się na lekturę „Lokatorki" warto też być świadomym pewnych informacji związanych z fabułą. Żeby móc czerpać przyjemność z lektury, trzeba zaakceptować to, że sama historia jest nieco oderwana od rzeczywistości i mało prawdopodobna - choćby przez wzgląd na samą ideę mieszkania przy Folger Street 21. Jak na thriller, „Lokatorka" zawiera także stosunkowo dużo scen erotycznych, dlatego jeśli jesteście szczególnie wyczuleni na tym punkcie, może to niekorzystnie wpłynąć na Wasze odczucia z lektury.

Nie jest do końca tak, że uważam „Lokatorkę" za złą powieść. Przeczytałam historię JP Delaney'a szybko i byłam zaintrygowana tym w jaki sposób autor zdecyduje się ją zakończyć, ale daleka jestem od tego by uznawać ją za najlepszy tytuł w sowim gatunku. Nie odradzam Wam więc lektury, ale też i nie uważam by była to pozycja, z którą absolutnie musicie się zapoznać.

„Lokatorka” JP Delaney; tłum. Mariusz Gądek; wydawnictwo Otwarte; Kraków 2017  ★★★☆☆

Wydaje mi się, że bardzo długo oczekiwałam na moment, w którym ktoś wyda w Polsce powieść Adama Silvery. Twórczość tego autora zbierała niemal wyłącznie pozytywne opinie, a fabuła każdego kolejnego tytułu brzmiała coraz bardziej fascynująco i chyba nawet nie przeszło mi przez myśl, że mogłabym nie podzielić odczuć innych czytelników. Niewykluczone, że tym samym postawiłam przed „Raczej szczęśliwym niż nie" poprzeczkę nie do pokonania. I chociaż nie mogę nie docenić powieści Adama Silvery, pod pewnymi względami oczekiwałam jednak od lektury czegoś więcej.

Aaron wciąż stara się pozbierać po samobójczej śmierci swojego ojca. Chłopak nie rozumie dlaczego ten zostawił ich samych, a blizna w kształcie uśmiechu nieustannie przypomina o tym, że i on zdecydował się na równie egoistyczną próbę. W chwilach, w których ciężko odnaleźć chociaż odrobinę szczęścia, znajduje wsparcie u swojej zapracowanej matki i dziewczyny - Genevie. A potem pojawia się ktoś jeszcze - Thomas. Kiedy Genevie wyjeżdża na obóz, a Aaron zaczyna spędzać coraz więcej czasu z nowym przyjacielem, odkrywa że dopiero teraz jest naprawdę szczęśliwy. Z tym, że to nie wydaje się do końca właściwe.

„Raczej szczęśliwy niż nie" jest powieścią, która niewątpliwie niesie ze sobą ważne, istotne przesłanie i doskonale wpasowuje się w aktualne trendy w literaturze - by różnorodność świata znajdowała odzwierciedlenie w opowiadanych na kartach powieści historiach. Adam Silvera z subtelnością i delikatnością dotyka tematu homoseksualizmu, ale wiadomość zawarta w losach Aarona ma o wiele bardziej uniwersalny charakter - traktuje o tym jak ważne jest aby akceptować samego siebie i pozwolić sobie na bycie szczęśliwym. A to nie jedyne atuty „Raczej szczęśliwy niż nie".

Świat jaki kreuje Adam Silvera pozostaje mocno osadzony w naszej rzeczywistości. Jedynym, ale nadającym całej opowieści unikatowego charakteru, elementem realizmu magicznego pozostaje wątek osnuty wokół Instytutu Lateo. Obok przesłania, zdecydowanie jest to najmocniejszy punkt powieści i celowo staram się Wam nie zdradzić zbyt dużo. Na przestrzeni historii znajdziecie mnóstwo odniesień do świata geeków - czy to jeśli chodzi o filmy, czy komiksy, czy też inne dziedziny kultury. Nieco nie zrozumiała jest dla mnie decyzja autora by używać w powieści rzeczywistych nazw fandomów, a jedynie w przypadku serii zadziwiająco przypominającej Harry'ego Pottera (łącznie z tym, że w jedną ról w ekranizacji wciela się Emma Watson) stosować inny tytuł, ale nie rzutowało to znacząco na moje odczucia.

Co w takim razie nie zagrało? Trudno było mi pozbyć się wrażenia, że pomimo obiektywnie emocjonalnego charakteru tekstu, opowiadana historia nie dotknęła mnie personalnie. Od samego początku towarzyszyło mi przeświadczenie, że przedstawiono naraz zbyt dużą ilość bohaterów i przez to odczuwałam względem nich dystans. Na przestrzeni powieści pojawiają się ponad to sceny, czy po prostu same dialogi, o nieco sztucznym, momentami infantylnym charakterze, które tylko wspomniany dystans pogłębiają

Nie chodzi o to, że chcę Was zniechęcić do lektury „Raczej szczęśliwego niż nie". Wręcz przeciwnie, uważam że to tego rodzaju wartościowa powieść młodzieżowa, z którą warto się zapoznać bez względu na to czy wciąż macie -naście lat. Chciałam natomiast przygotować Was na to, że wbrew spopularyzowanej opinii, nie jest to opowieść zupełnie pozbawiona wad i być może obniżyć nieco Wasze oczekiwania.

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona

„Raczej szczęśliwy niż nie” Adam Silvera; tłum. Sylwia Chojecka; wydawnictwo Czwarta Strona; Poznań 2018  ★★★½☆

Thriller jest jednym z gatunków, po który sięgam zdecydowanie najczęściej. Czerpię niesamowicie dużo przyjemności z lektur o atmosferze gęstej od tajemnic i niedopowiedzeń; albo zaskakującymi fabularnymi twistami. A wydawnictwo Albatros już nie raz i nie dwa przedstawiło mi niesamowicie intrygujących przedstawicieli tego gatunku - Harlan Coben, B. A. Paris czy Alex Marwood. Ostatnio jednak coraz trudniej znaleźć mi pozycje w tym gatunku, która w pełni by mnie satysfakcjonowała. A lektura hiszpańskiego thrillera „Ona to wie" stanowi dla mnie niestety spore rozczarowanie.

Andrea mieszka na niewielkim osiedlu, w pobliżu Barcelony, razem ze swoim mężem. Po tragicznych wydarzeniach jakie miały miejsce na krótko przed przeprowadzką, kobieta poddała się nałogowi. Zamroczona alkoholem i tabletkami spędza większość dnia obserwując przez okno swoich sąsiadów - zwłaszcza małżeństwo z naprzeciwka. Odwiedziny szwagra - Victora stają się początkiem dla dziwnych, niepokojących wydarzeń. Kobieta z sąsiedztwa znika i wszystko wskazuje na to, że to właśnie Andrea jest ostatnią osobą, która ją widziała. Ale chociaż ma ona swoje podejrzenia co do sprawcy, nie może w pełni ufać osądem swojego zamroczonego umysłu. 

Po sukcesie debiutu Pauli Hawkins, większość thrillerów porównywano właśnie do „Dziewczyny z pociągu" lub „Zaginionej dziewczyny". W przypadku „Ona to wie" ma to jednak widoczne uzasadnienie. Koncepty fabularne Franco i Hawkins są do siebie bardzo zbliżone - podglądanie przez okno małżeństwa, zaginięcie żony, uzależnienie bohaterki, ale też jej zaniedbanie i konflikt z mężem (czy też eksmężem). A i to nie są jedyne podobieństwa pomiędzy oboma tytułami. Słowo plagiat jest zdecydowanie za mocne, ale wydaje mi się, że jeśli czytaliście „Dziewczynę z pociągu" istnieje niewielka szansa, że poczujecie się zaskoczeni lekturą. 

Lorena Franco wykazuje okropną tendencję do tego by przekonać nas, że nie możemy ufać Andrei jako narratorce - wielokrotnie przewija się sparafrazowana fraza „a może tylko to sobie wymyśliłam". Zresztą, czytanie z perspektywy Andrei jest doświadczeniem wyjątkowo niekomfortowym. Bohaterka ma tendencje do tego by popadać w przesadę i wszędzie doszukiwać się teorii spiskowych. A sugestie, że każdy z bohaterów skrywa jakiś brudny sekret nie wypadają zbyt subtelnie. Po powolnym, bogatym w opisy początku, akcja rzeczywiście rusza nieco do przodu - mamy do czynienia z mnóstwem niejasności i pojawia się całkiem fajny klimat. Niestety, większość z wątków łatwo przewidzieć, bo przypominają motywy z innych powieści (nie tylko Hawkins).

Nie jest do końca tak, że wszystko co przeczytałam w „Ona to wie" mnie rozczarowało. Żeby oddać autorce sprawiedliwość, Lorena Franco umiejętnie i bardzo stopniowo ujawnia pewne informacje a tym samym cały czas buduje napięcie. Miłą odmianę stanowi także sama sceneria, czyli Barcelona. Zwłaszcza, ze Lorena Franco kilkakrotnie nawiązuje do bestselerowego cyklu Carlosa Ruiza Zafona, w szczególności do „Cienia wiatru". Dla mnie był to przyjemny dodatek, choć nie zrekompensował mankamentów historii. 

Jeśli chodzi o thrillery, zawsze mam pewne wątpliwości co Wam polecać. Istnieje duża szansa, że jeżeli nie jesteście bardzo zaznajomieni z gatunkiem, „Ona to wie" okaże się dla Was lekturą znacznie ciekawszą niż to miało miejsce w moim przypadku.równocześnie jednak powieść Loreny franco była dla mnie rozczarowaniem i wydaje mi się, że na rynku wydawniczym możecie znaleźć sporo lepszych tytułów.

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu Albatros


„Ona to wie” Lorena Franco Godek; tłum. Elżbieta Sosnowska; wydawnictwo Albatros; Warszawa 2018 ★★☆☆☆
Nowsze posty Starsze posty Strona główna

Karolina Suder

Miłośniczka literatury, podróży i muzyki musicalowej.

Popularne posty

  • Konkurs - "Dotyk Gwen Frost"
  • Zapowiedzi sierpniowe
  • Smutna historia braci Grossbart - Jesse Bullington
  • Podsumowanie września 2012
  • Stosik listopadowo-grudniowy
  • Pierwszy maraton książkowy
  • Podsumowanie lipca
  • A między nami ocean... - Susan Wiggis
  • Hopeless - Colleen Hoover
  • Perfekcyjne, Sara Shepard

Kategorie

książki 302 Kala poleca 93 seriale 16 filmy 2 fotografia 1 podróże 1

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Popularne posty

  • Konkurs - "Dotyk Gwen Frost"
    Moi  Drodzy! ostatnio mam szczęście do tego, iż wydawcy wysyłają do mnie po dwa egzemplarze książek. Ostatnio takowa sytuacja miała miejsce...
  • Zapowiedzi sierpniowe
    Sierpień wciąż atakuje mnie interesującymi premierami. Możecie mi wierzyć lub nie, ale naprawdę starłam się ograniczyć tą listę, wykreślają...
  • Smutna historia braci Grossbart - Jesse Bullington
    TYTUŁ: Smutna historia braci Grossbart  TYTUŁ ORYGINAŁU: The Sad Tale of the Brothers Grossbart  AUTOR: Jesse Bullington WYDAWNICT...
  • Podsumowanie września 2012
    Skłamałabym twierdząc, że wrzesień zalicza się do najlepszych miesięcy w moim życiu. Zdecydowanie ten tegoroczny nie znalazłby się nawet w ...
  • Stosik listopadowo-grudniowy
    Panna Mysz prezentuje stos na grudniowe wieczory Otóż moi drodzy mamy weekend. Ale nie byle jaki weekend, mianowicie jest to  p i e r ...

Archiwum

  • ▼  2023 (2)
    • ▼  stycznia (2)
      • 2022 w książkach | wszystkie książki przeczytane w...
      • Rok 2023 | noworoczne postanowienia kulturalno-blo...
  • ►  2022 (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2021 (6)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (1)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2020 (15)
    • ►  października (2)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2019 (25)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (2)
    • ►  września (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2018 (72)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (5)
    • ►  września (9)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (9)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (6)
    • ►  lutego (7)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2017 (145)
    • ►  grudnia (10)
    • ►  listopada (8)
    • ►  października (10)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (8)
    • ►  lipca (15)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (23)
    • ►  marca (19)
    • ►  lutego (12)
    • ►  stycznia (16)
  • ►  2016 (195)
    • ►  grudnia (29)
    • ►  listopada (20)
    • ►  października (19)
    • ►  września (20)
    • ►  sierpnia (17)
    • ►  lipca (12)
    • ►  czerwca (17)
    • ►  maja (14)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (12)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (12)
  • ►  2015 (104)
    • ►  grudnia (12)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (7)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (8)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (14)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2014 (66)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (8)
    • ►  października (9)
    • ►  września (6)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (4)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2013 (81)
    • ►  grudnia (6)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (6)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (10)
    • ►  lipca (6)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (6)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2012 (101)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (5)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (10)
    • ►  lipca (12)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (10)
    • ►  lutego (11)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2011 (113)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (14)
    • ►  września (13)
    • ►  sierpnia (19)
    • ►  lipca (13)
    • ►  czerwca (13)
    • ►  maja (18)

Złodziejka książek na FB

Złodziejka Książek

Polecane blogi

  • zaczytASY
    Hiromi Kawakami, Dziwna pogoda w Tokio [Znak Literanova] - [image: Hiromi Kawakami, Dziwna pogoda w Tokio [Znak Literanova]] *Od pewnego czasu widać boom na literaturę azjatycką. Wcześniej wydawana sporadycznie...
  • zwierz popkulturalny
    Nie otwieraj drzwi Irlandczykom czyli „Niewybrani” - Mam wrażenie, że ostatnimi czasy bardzo modne stają się narracje – serialowe czy dokumentalne,… Artykuł Nie otwieraj drzwi Irlandczykom czyli „Niewybrani...
  • kryminał na talerzu. blog kulinarno-kryminalny
    "Tam, gdzie zmrok zapada szybciej" Wojciech Chmielarz - Autor: *Wojciech Chmielarz* Tytuł: *Tam, gdzie zmrok zapada szybciej* Data premiery: *22.04.2026* Wydawnictwo: *Marginesy* Liczba stron: *632* Gatunek: *po...
  • Wielki Buk
    POLSKIE HORRORY: 7 książek - BEZSENNA ŚRODA, dzień horroru, dzień grozy, dzień opowieści niesamowitych, tajemniczych, a dzisiaj mój wybór grozy prosto od polskich twórców. „Tam, dzień ...
  • Najlepsze książki dla dzieci
    "Niesforne Ziarenko idzie do biblioteki"/"Wzorowe Jajo i Pokaz Talentów" (Wydawnictwo HarperKids) - Kiedyś po prostu uczyliśmy się czytać. Mieliśmy szkolne elementarze i książki dla dzieci. Najpierw uczyliśmy się liter, potem sylab. Kolejnym etapem było o...
  • Bajkochłonka
    Czy robot może zastąpić nauczyciela? ,,Nasz nauczyciel robot” i QUIZ - Czy nauczyciel robot może być konkurencją dla nauczyciela z krwi i kości? Zróbmy eksperyment myślowy i załóżmy, że… tak. Urządzenie przecież nigdy się ni...
  • K-czyta | Blog książkowy
    Krótkie podsumowanie kwietnia - Rozpędził się ten kwiecień tak, że nawet nie wiem kiedy minął :) Poprzeplatał różne rzeczy - pogodę, emocje i oczywiście książkowe historie. W kwietniu ...
  • NOWALIJKI
    KAREN RUSSELL „ANTIDOTUM” - Jej pierwsza powieść Swamplandia! z 2011 roku przyniosła autorce nominację do Nagrody Pulitzera oraz inne prestiżowe wyróżnienia, ale na kolejną…
  • unSerious
    Podsumowanie miesiąca kwiecień 2026 - [image: Podsumowanie miesiąca kwiecień 2026] [image: Podsumowanie miesiąca kwiecień 2026] Czytaj dalej Podsumowanie miesiąca kwiecień 2026 at unSerious.
  • Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
    Zapowiedzi maj 2026 - Pod wodą – To hołd dla ginących oceanów i lasów oraz list miłosny do znikających… Artykuł Zapowiedzi maj 2026 pochodzi z serwisu Bardziej Lubię Książki N...
  • Świat ukryty w słowach
    Podsumowanie kwietnia - *~Witajcie kochani!* *Zapraszam na czytelnicze podsumowanie kwietnia ♥* *Jennifer Hartmann "Gwiazdy nas poprowadzą"* (520 stron) *Moja ocena: 5...
  • NIEnaczytana
    "Czterdzieści powodów do radości" - Katarzyna Kostołowska - patronat medialny - * (...) skierowali się do wyjścia prowadzącemu ku nowemu dniu, ku dalszemu ciągowi życia, które nie ustaje w mieszaniu słodyczy z goryczą. Bo właśnie ...
  • Blog o książkach
    Jak naprawić spękane mury fundamentowe – wczesne wykrywanie i naprawa - Spękane mury fundamentowe mogą wydawać się błahym problemem, ale ich powaga często rośnie niepostrzeżenie, niczym niedostrzegana groźba dla struktury całeg...
  • Spadło mi z regała
    Czy Młodzież Jeszcze Lubi Wyjazdy Na Kolonie? - Kolonie i obozy w 2026: miejsce tej formy wypoczynku w świecie nastolatków W języku nastolatków słowo „kolonie” częściej kojarzy się […] Artykuł Czy Młod...
  • Blog pod Małym Aniołem
    Morderstwa w Somerset - Anthony Horowitz - *Literatura naśladuje doświadczenia życiowe - trwamy w napięciu, w dwuznacznych sytuacjach, które przez pół życia staramy się rozwikłać, i pewnie dopiero...
  • Micha kultury
    Początek i finał wojennego tryptyku Darka Cvijeticia – „Winda Schindera” i „To za dużo dla mnie” - *Winda Schindlera & To za dużo dla mnie* Darko Cvijetić *Gatunek:* literatura piękna *Rok pierwszego wydania: *2024 & 2026 *Liczba stron: *80 & 150 *Wyda...
  • god save the book
    Cytaty dnia, które zmieniają spojrzenie na codzienność - Codziennie pojawia się kilkanaście nowych myśli, które mogą zatrzymać uwagę i wywołać refleksję. To zaledwie kilka zdań, a potrafią zmienić perspektywę lub...
  • Nebule blog parentingowy
    Najlepsze książki dla dzieci 9-13 lat – same hity, od których nie da się oderwać - Znalezienie książek dla dzieci w wieku 9-13 lat to wcale nie taka prosta sprawa. Zwłaszcza teraz, kiedy o uwagę dzieci walczą gry, YouTube i cały interne...
  • Co Aśka przeczytała…
    „Spadek po mojemu” – Mieczysław Gorzka - „Spadek po mojemu” to krok Mieczysława Gorzki w kierunku komedii kryminalnej. I jaki udany! Jeżeli ja, stara „chmielewszczanka”, obczytana też… The post...
  • Zakątek czytelniczy
    Do trzech razy szczęście - Krystyna Mirek - *Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Harde* Czy wiosna zostanie już z nami na dłużej? Tak do lata? Mam ogromną nadzieję, że tak. Dni są coraz dłużs...
  • smakksiazki.pl
    „Ja już nie piszę” – rozmowa z Małgorzatą Szejnert - Wystarczyłoby napisać, że porozmawiałem z Małgorzatą Szejnert. Reszta to ozdobniki, bo przecież tę reporterkę znają wszyscy. Na Śląsku wciąż zaczytujemy ...
  • To read or not to read? | Bibliofilem być
    Skup srebrnych monet – gdzie sprzedać je bezpiecznie - W dynamicznie zmieniającym się świecie inwestycji, srebrne monety stają się coraz bardziej popularnym wyborem dla kolekcjonerów i inwestorów. Jednak pytani...
  • Wybredna Maruda
    Jak wygląda mokry aktor? - Śmigus Dyngus i najlepsze filmowe sceny z wodą - [image: andrew garfield in water] Śmigus-Dyngus to chyba najlepszy moment, żeby porozmawiać o wodzie. I o przystojnych aktorach. A najlepiej – o przystojnyc...
  • Mozaika Literacka
    "ZANIM ZAPŁONĄŁ ŚWIAT. SAGA KRZEMIENIECKA. TOM 1" - WIOLETTA SAWICKA - Podróż przesiąknięta żywymi emocjami. Nasycona pragnieniem kobiecych ambicji oraz buntem, który zdaje się wyprzedać czasy, przede wszystkim jednak pełna ...
  • Recenzje Gaby
    Reminders of him. Cząstka ciebie, którą znam - Colleen Hoover. Bardzo emocjonalna książka - *Kojarzycie ten moment, kiedy aż robi wam się wstyd za główną bohaterkę?* *Tak właśnie miałam podczas czytania Reminders of Him. Cząstka ciebie, któr...
  • Bajkonurek
    Hamilton, bunt dwulatka i Edgar Allan Poe, czyli podsumowanie 2025 - *To był ciekawy rok.* Chociaż życie prywatne upłynęło mi pod hasłem „jakie jeszcze choroby znane mi wcześniej tylko z XIX-wiecznych powieści przyniesie ...
  • Popbookownik
    Catering Dietetyczny w Warszawie – Kompleksowy Przewodnik po Zdrowym Odżywianiu w Stolicy - Warszawa, jako dynamiczna metropolia zamieszkiwana przez ponad 1,8 miliona osób, stawia przed swoimi mieszkańcami wiele wyzwań związanych z utrzymaniem zdr...
  • Czytaj PL
    Rusza 11. edycja akcji CZYTAJ PL – 18 topowych tytułów ponownie za darmo! - Już 3 listopada 2025 r. wystartuje jedenasta odsłona największej w Polsce inicjatywy promującej czytelnictwo. Po raz kolejny w ramach akcji Czytaj PL mił...
  • Z pierwszej półki
    Marcin Mortka – 20:32 - A jeśli apokalipsa nie zacznie się w Londynie, Nowym Jorku, Los Angeles ani w Szanghaju? Jeśli jej scenerią będzie mała miejscowość pod Poznaniem? A tymi...
  • Na regale u Marty Mrowiec
    Sarah Freethy, Figurki z Dachau (2025) - Figurki z Dachau to jedna z powieści, która trafi do TOP najlepszych książek tego roku. Czy ostatnio powtarzam często. Tak! Ale co zrobić, gdy trafia się...
  • Wyliczanka.eu
    "Jedyna". O biografii Karoliny Lanckorońskiej [moja nowa książka] - "Jedyna. Biografia Karoliny Lanckorońskiej" to moja trzecia pełna biografia. Po historii Anny Jantar i Ireny Kwiatkowskiej przyszedł czas na fascynującą ...
  • Na Czytniku
    „Diabły i święci” Jean-Baptiste Andrea – Wewnętrzne dziecko - Jakiś czas temu słuchałam Czuwając nad nią Jean-Baptiste Andrea. Zaskoczyła mnie ta powieść, bo myślałam, że będzie bardziej ckliwa (patrząc na opis). Ok...
  • Czytelnicze Podwórko
    Survival z Zuzą, czyli przetrwaj w każdych warunkach – recenzja - Mój starszy syn od czterech lat jest częścią skautingowej społeczności. Oprócz niewątpliwie pozytywnego wpływu na rozwój umiejętności społecznych, ciekaw...
  • Niedopisana Recenzja
    Na stronach powieści. „Niech żyje zło” – recenzja książki - *Fantasy, a szczególnie romantasy, to gatunek, który w ostatnich latach przeżywa swego rodzaju renesans. Czytelnicy na nowo zachwycają się magicznymi ...
  • Ronja.pl
    Gry bez prądu dla dwulatka i trzylatka – najciekawsze proste gry planszowe i kooperacyjne (aktualizacja 2025) - Zebrałam w jednym miejscu najciekawsze (i najładniejsze! 🙂 ) gry dla dwulatków i trzylatków. Nieco starsze dzieci też będą nimi zainteresowane. Znajdziesz...
  • Książką po grzbiecie
    Hello world! - Welcome to WordPress. This is your first post. Edit or delete it, then start writing! The post Hello world! appeared first on My Blog.
  • Kulturalna meduza
    Oblałabym egzamin na licencję na czarowanie [wywiad z Aleksandrą Okońską] - [image: aleksandra okońska wywiad] Jak wyglądała droga od pierwszego pomysłu do wydania *Licencji na czarowanie*? Do której z książkowych bohaterek jest naj...
  • read up!
    Przegląd Kobiecego Kina #21: filmy wojenne - W najnowszym odcinku Przeglądu Kobiecego Kina, czyli cyklu, w którym opowiadam o filmach kręconych przez kobiety, biorę na warsztat temat, który na pierw...
  • Technikolorowy
    Święta z Wytrzeszczem, czyli „Przesilenie zimowe” - 1 stycznia. Nic nie wskazuje na to, że w pierwszy dzień nowego roku obejrzę film, który najprawdopodobniej zdeterminuje tegoroczną topkę. A jednak. Wybra...
  • oczytany facet
    Nowe tendencje w literaturze. Pokolenie Z ma swój głos - Literatura od zawsze odzwierciedlała ducha swojej epoki, a młodzi autorzy, jako część tego procesu, przyczyniają się do ewolucji…
  • maobmaze by Magdalena Zeist
    Młodość | Linn Skaber, Lisa Aisato - Dorośli mówią, że człowiek nie potrzebuje wielu przyjaciół, wystarczy jeden. Czy ktoś ma numer do tego Jednego? [image: Młodość - Linn Skaber] MłodośćAu...
  • Jelenka
    Spowiedź carycy Katarzyny II - Caryca Katarzyna II była jedną z bardziej fascynujących władczyń w historii. Niesamowita charyzma, postępowe podejście i bezkompromisowość to tylko niekt...
  • nieperfekcyjnie.pl
    "Wytrwałość dzikich kwiatów" - Micalea Smeltzer - Ostatnio zaczytuję się w literaturze pięknej poruszającej trudne tematy, którą uwielbiam. Natomiast po ostatnich dość ciężkich tygodniach zapragnęłam zab...
  • NA REGALE
    #255 "Book lovers" by Emily Henry - Powiedzieć, że uwielbiam książki Emily Henry, to jak powiedzieć nic! Autorka serwuje nam kolejną, przecudowną, ciepłą, romantyczną historię o dwojgu l...
  • Ballady bezludne
    Czytelnicze podsumowanie 2022. Najlepsze książki minionego roku - Konkret. Zawsze się rozgaduję w tych podsumowaniach, a przecież rzecz jest prosta. Chciałam w 2022 przeczytać sto książek, nie udało się, ale nie żałuję ...
  • Obibooki Emki
    Edison i Einstein - nowe książki o myszach Torbena Kuhlmanna od wydawnictwa Tekturka (patronat) - I znów, kiedy zaczęłam fotografować książki Torbena Kuhlmanna, miałam problem z podjęciem decyzji, które ilustracje Wam pokazać. Wszystkie są piękne i je...
  • KAWA Z LITERAMI
    O Królowej! #matematyka, Dmytro Kuźmenko - Chcesz zachęcić swoje dziecko (w wieku szkolnym) do matematyki? Przełamać jego opór?Albo wręcz przeciwnie – Twoje dziecko jest tak zajarane matmą, że chces...
  • Lustro Rzeczywistości
    Skazani na ból – Agnieszka Lingas-Łoniewska. Wznowienie - *Skazani na ból to jedna z najpiękniejszych opowieści dla młodych ludzi, która po kilku latach od premiery doczekała się zasłużonego wznowienia. To nie...
  • Lost In My Books
    5 POWODÓW, DLACZEGO NIE POWINIENEŚ UZALEŻNIAĆ SIĘ OD KSIĄŻEK - [image: 5 powodów dlaczego nie powinieneś uzależniać się od książek] *Każde uzależnienie ma swoje wady, nawet jeśli jest to dobre uzależnienie. Przedstawia...
  • HERBATKA Z KSIĄŻKĄ
    TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY - Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę A...
  • Agata czyta książki
    Żywioły Podkarpacia #1 – „Rzeka” - Anna Kusiak zadebiutowała w marcu 2021 roku powieścią „Cień Judasza” (w najbliższym czasie z pewnością skuszę się na jej audiobookową wersję), na początk...
  • pierwszyrozdzial.com
    Świąteczne morderstwo – Ada Moncrieff - Mówię Wam jak świetnie się z nią bawiłam! Zaczytywałam się z każdej stronie i z żywym zainteresowaniem śledziłam postępy prywatnego śledztwa w posiadłości ...
  • Zlodziejka Ksiazek
    2021 w książkach | wszystkie książki przeczytane w ubiegłym roku - Obiecałam sobie, że w 2021 roku powrócę do blogowania, ale poniosłam na tym polu sromotną porażkę. Motywowana przez moją najwierniejszą czytelniczkę w os...
  • Booklove
    Książka na Mikołajki - Co polecam w tym roku na Mikołajki. Subiektywnie i krótko. Zbigniew Rokita „Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku” (Wydawnictwo Czarne) To jest książka, którą po ...
  • To Read Or Not To Read - recenzje książek
    Książka bez emocji? - "Almond" Sohn Won-Pyung [RECENZJA] - Nigdy nie sądziłam, że spotkam się kiedyś w swoim życiu z książką, która w każdym calu będzie pozbawiona emocji, a jednak jednocześnie wywoła całą lawinę...
  • Filologika – wyprowadzi cię z błędu!
    Similique quis a libero enim quod corporis - Similique quis a libero enim quod corporis saepe quis. Perspiciatis velit quae consectetur consequatur eligendi. Omnis officiis quis culpa possimus exercit...
  • Blog o książkach
    Turbulencja – Dariusz Kulik - Jeśli zastanawiasz się, czy sięgnięcie po tę książkę rozwieje wszystkie Twoje obawy związane z lataniem samolotem to odpowiedź jest prosta: otóż…nie. Już...
  • 1905
    Czego nauczył mnie pierwszy rok pracy jako front-end developer - Ten wpis miał powstać ponad półtora roku temu, czyli dokładnie wtedy, kiedy rzeczywiście stuknął mi pierwszy rok pracy na stanowisku programistycznym. Sp...
  • Co Za Badziewny Czytacz
    Badziewne recenzje #168 Zabójcza przyjaźń - "Zabójcza przyjaźń" Alice Feeney, Wydawnictwo W.A.BJakiś czas temu czytałam książkę tej samej autorki pod tytułem „Czasami kłamię” i pamiętam, że zrobiła ...
  • Caroline Livre
    „Flying High” Bianca Iosivoni - Seria Bianki Iosivoni „Falling Fast” oraz „Flying high” w pewien sposób reprezentuje książki, których zwykle nie czytam. Tak już jakoś mam, że rzadko sięga...
  • Biblioteczka Suomi - blog kulturalny
    Cienie Nowego Orleanu - Maciej Lewandowski - Odkąd tylko pamiętam zawsze miałam słabość do mrocznych i dusznych opowieści, które podczas czytania wręcz metaforycznie oblepiają cię swoim brudem. Stan...
  • Welcome to room 6277 and please try to enjoy your stay...
    Uwolniona - Tara Westover - Tytuł: Uwolniona Autorka: Tara Westover Wydawnictwo, rok wydania: Czarna Owca, 2019 Liczba stron: 448 Cena: 44,90 zł *~~***~~* Oficjalna recenzja dla po...
  • Do utraty tchu. Uważniej
    "Wyścig po Złotego Żołędzia" | Katy Hudson - [image: Zdjęcie jest ilustracją do treści.] Kupiliśmy memo. Z Psim Patrolem. Już się cieszyłam na popołudnie przy wspólnym stole. Zepchnęłam w ciemny zak...
  • niekulturalnie.pl
    "Milion małych kawałków" - James Frey | Tak wstrząsająca, jak mówią? - Wstrząsająca, kontrowersyjna, zapierająca dech w piersi - tak czytelnicy określają książkę Jamesa Freya. Postanowiłam przekonać się, czy to prawda i czy r...
  • Miasto Książek
    „Kobieta ze szkła” Caroline Lea - Bywa, że do książki przyciąga coś irracjonalnie kuszącego. Dla mnie takim magnesem bywa daleka Północ, surowy krajobraz, zimne wyspy…
  • Gulinka patrzy
    Kristin Hannah – „Zimowy ogród” - Mam wrażenie, że Kristin Hannah dopiero przy okazji „Słowika” stała się popularna w Polsce. Sama byłam przekonana, że to jej pierwsza książka wydana u nas...
  • Maw reads
    E-BOOK: Nie odpisuj - Marcel Moss - O hejcie w Internecie mówi się coraz więcej. To dobrze, warto o nim mówić i z nim walczyć. Jak tylko w zapowiedziach pojawiła się książka Nie odpisuj, kie...
  • Oddychajaca ksiazkami
    #2 Ostatnio obejrzane - dlaczego warto zaczął "Przyjaciół"? - Myślę, że dla większości moich czytelników tego serialu nie trzeba przedstawiać. Uwielbiany na całym świecie pomimo upływu lat, śmieszy i doprowadza do ...
  • DZIEWCZYNA Z BIBLIOTEKI | Blog o literaturze
    Złota trzynastka 2019 roku - Do napisania o najlepszych książkach przeczytanych w 2019 roku zabieram się od początku grudnia. Było to zadanie szalenie trudne - w minionym roku trafił...
  • Kochajmy książki!
    Przeprowadziłam się! Nowy, stary blog - Blogger uwierał mnie od dawna, ale przeprowadzki nie planowałam. Jeśli tu czasem wpadacie, to wiecie, jak ja bloguję. Okazyjnie, z rzadka, zrywami. Przez t...
  • Sweeciak.pl
    Marzenia są po to aby je spełniać - Pamiętam czasy aparatów analogowych. Człowiek kupował kliszę, pstrykał zdjęcia a potem szedł do punktu fotograficznego i z niecierpliwością oczekiwał na ...
Pokaż 5 Pokaż wszystko

Razem kulturalnie

Copyright © Panna Zabookowana. Designed by OddThemes